Reklama

W oczekiwaniu na zielone listki

10/04/2018 10:07
Soczysta zieleń młodych liści co roku odmładza otaczającą nas rzeczywistość. W tych delikatnych częściach roślin zachodzi najpotężniejszy proces biochemiczny ożywionego świata. To w nich w zaledwie kilka sekund wychwycone z powietrza fotony światła przekształcane są w związki organiczne. Tym procesem jest fotosynteza. Wiedza o niej znacząco wzrosła dopiero w drugiej połowie XX wieku, co nie oznacza, że wcześniej nie interesowano się, dlaczego rośliny do życia potrzebują światła. Grecy poprzestali na teorii, że wszelkie potrzeby życiowe roślin zaspakaja Słońce. Jednak na pierwsze powiązanie światła z fotosyntezą należało poczekać do XVIII wieku, kiedy to weterynarz i fizjolog roślin Jan Ingenhousz dowiódł, że zielone części roślin odświeżają powietrze, pobierając z niego dwutlenek węgla i uwalniając tlen, a czynią to tylko w obecności światła. Kolejne stulecie powiązało proces fotosyntezy z tworzeniem w roślinach skrobi. Jednak dopiero XX wiek odsłonił kolejne etapy tego procesu. Powiązał go z zielonym barwnikiem – chlorofilem. Na jego podstawie stworzył sztuczny układ fotosyntetyczny, który w marzeniach naukowców miał być spożytkowany do skonstruowania biologicznego komputera.

Cielęca pieczeń nadziewana zielonym groszkiem


Skład:

 cielęcina na pieczeń (ok. 600 g);
 2 szklanki zielonego, mrożonego groszku;
 2 ząbki czosnku;
 1 mała cebula;
 1 jajko;
 1 łyżka masła;
 4 łyżki ziołowego twarożku;
 1/2 szklanki drobiowego bulionu;
 1/2 szklanki śmietany kremówki;
 olej do pieczenia;
 sok z cytryny;
 sól, biały pieprz;
 listki rzeżuchy do dekoracji.

Wykonanie:
Mrożony groszek gotujemy przez 10 minut w lekko osolonym wrzątku. Następnie go odcedzamy. Na małej patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na nim drobno posiekaną cebulę i czosnek. Do malaksera przekładamy groszek, przesmażony czosnek, cebulę oraz ziołowy twarożek. Wszystko miksujemy na gładką masę. Groszkowe nadzienie doprawiamy sokiem z cytryny, solą i białym pieprzem. Z cielęciny przygotowujemy prostokątny płat mięsa, który oprószamy z obu stron solą i pieprzem. Na mięsie rozsmarowujemy groszkowe nadzienie, całość zwijamy w rulon i obwiązujemy bawełnianą nicią. Tak przygotowaną pieczeń przekładamy do wysmarowanego olejem naczynia żaroodpornego, podlewamy bulionem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 190 st. C. Pieczeń pieczemy ok. 50 minut. Pod koniec wlewamy śmietanę kremówkę, z której po ok. 10 minutach, zrobi się gęsty śmietanowy sos. Pieczeń podajemy posypaną listkami rzeżuchy.
Uwaga: cielęcinę można zastąpić filetem z piersi indyka.

Nie ulega wątpliwości, że „zielona moc” napędza życie na Ziemi. Skorzystajmy z niej i my, przygotowując zieloną pieczeń. Może doda nam energii niezbędnej w oczekiwaniu na ciepłą wiosnę.
Fotosynteza wykorzystuje tylko tę część światła widzialnego, które absorbuje chlorofil, czyli światło czerwone, pomarańczowe, niebieskie i fioletowe. Chlorofil odbija światło zielone i to ono dociera do naszych oczu, stąd liście widzimy jako zielone. Od kilku lat utrzymuje się pogląd, że spożywanie zielonych liści, np. sałaty, szpinaku, jarmużu czy pietruszki naciowej, korzystnie wpływa na nasze zdrowie, m.in. zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej (kilkanaście lat wcześniej uważano, że przede wszystkim zabezpiecza nas przed chorobami układu krwionośnego). Zatem korzystajmy z wiosny, jedzmy zielono i żyjmy długo z obniżonym ryzykiem zachorowania na cokolwiek, co destabilizuje pracę naszego organizmu.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości