Koło Gospodyń Wiejskich w Cieślinie jest jednym z tych, w którym wespół w zespół działają i panie, i panowie. Panów jest wcale niemało, bo aż dziesięciu. Kobieca pomysłowość i męskie wsparcie przynoszą świetne efekty i kolejne sukcesy, które rozsławiają nie tylko Cieślin, ale też gminę i powiat sierpecki.
Na pomysł utworzenia koła w Cieślinie wpadł wójt gminy Mochowo, Zbigniew Tomaszewski. Wśród inicjatorów był także radny gminny z obrębu Cieślin - Krystian Kowalski. Ruszyli z nim do społeczniczki i zarazem sołtyski Cieślina – Wioletty Wiśniewskiej. - W 2019 roku zostałam wybrana na sołtysa. Zaczęłam wtedy organizować imprezy dla dzieci i mieszkańców wsi. I wtedy pan wójt podsunął pomysł, że skoro Cieślin zaczyna tak się rozwijać, aktywizować, to można założyć Koło Gospodyń Wiejskich. To mnie przekonało. Bo wszyscy zobaczyliśmy, jak można integrować mieszkańców, łączyć ich. Dziś większość ludzi żyje w dużym pędzie, każdy trochę sam dla siebie, coraz rzadziej spotyka się ze znajomymi. To wszystko złożyło się na to, że mamy u nas KGW – mówi Wioletta Wiśniewska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Cieślinie.
Już pierwsze, informacyjne spotkanie pokazało, że mieszkańcy są zainteresowani pomysłem i chcą razem zrobić coś więcej dla swojej wsi. Zapisało się 39 osób, w tym dziesięciu panów. - To świetna sprawa, bo do Koła zapisali się strażacy, a nasze panie też są strażaczkami. I to jest znakomity układ i współpraca. Zresztą to właśnie w strażnicy mamy swoje pomieszczenie do naszych kulinarnych działań. Kuchnia jest naszym królestwem. Nie od dziś wiadomo, że Koła Gospodyń Wiejskich kojarzą się z pysznym, domowym jedzeniem – mówi szefowa KGW z Cieślina.
Koło Gospodyń Wiejskich w Cieślinie istnieje od października 2019 roku. Swoją działalność rozpoczęło od wielkiej, andrzejkowo-choinkowej imprezy dla mieszkańców. Było domowe jedzenie, prezenty dla dzieciaków. Jak mówi przewodnicząca KGW z Cieślina, była to okazja, aby pokazać, że można się wspólnie bawić. I wystarczy niewiele pracy, aby zrobić coś ciekawego. - Tej chęci, motywacji nigdy nam nie brakuje. Są kolejne imprezy, targi, wystawy, w których uczestniczymy. Jak chociażby wielka impreza promująca region i jego kulinarne tradycje „Sierpeckie Smaki”, gdzie zaprezentowałyśmy się z naszymi pierogami – opowiada Wioletta Wiśniewska.
I dodaje, że panie z Kół Gospodyń Wiejskich zazwyczaj łączone są z gotowaniem, pieczeniem, ogólnie rzecz biorąc z domowym jedzeniem. I tak jest. Bo Koła chętnie powracają do domowych smaków – tych znanych z własnych domów, przygotowywanych jeszcze przez ich mamy i babcie. W swoim bardzo bogatym menu panie z Cieślina mają szeroki wachlarz pysznych dań. Począwszy od wspomnianych pierogów ruskich, trochę przekształconych na cieślińskie (bo panie zmieniły skład farszu), po gulasz myśliwski, miniaturowe pączki, nadziewane rogaliki. Jak mówi pani Wioletta, dań jest tyle, że na każdej imprezie można na ich stoisku skosztować czegoś innego. Ale oprócz tego, że gotują, członkinie i członkowie KGW organizują imprezy integracyjne, jak np. zakończenie lata dla mieszkańców nie tylko Cieślina, ale też innych wsi, a do tego wszystkiego mogą pochwalić się wieloma talentami artystycznymi. - Pani Małgorzata Cieślak wykonuje piękne robótki szydełkowe i dekoracje. Uczy tej sztuki młodsze koleżanki. Panie wykonują piękne, niepowtarzalne palmy, okolicznościowe stroiki. Jeśli trzeba – pomagamy, włączamy się w akcje charytatywne, społeczne, np. szyłyśmy maseczki w czasie pandemii – wymienia pani Wioletta.
Mówiąc o działalności Koła, jego szefowa dodaje, że trzeba cały czas myśleć i mieć plan działania, żeby stale coś się działo. Ale pomysłów, energii i chęci do działania na szczęście nie brakuje.
rad
Rogaliki drożdżowe z jabłkiem polane czekoladą
Składniki:
100 g masła
250 g maki pszennej
1/4 szklanki ciepłego mleka
25 dkg świeżych drożdży
2 jajka
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka olejku waniliowego lub cukru waniliowego
Do nadziewania rogalików mogą być powidła, jabłka.Wykonanie:
Do kubka wlewamy ciepłe mleko, drożdże i szczyptę cukru. Lekko mieszamy i czekamy, aby drożdże trochę wyrosły. Do miski wsypujemy przesianą mąkę, dodajemy masło. Jajko ubijamy z cukrem, dodajemy wyrośnięte drożdże i wyrabiamy ciasto na gładką masę. Odstawiamy na dwie godziny, aby wyrosło. Ciasto dzielimy na 3 części, rozwałkowujemy placki i wycinamy trójkąty (wielkość zależy od tego jak duże chcemy mieć rogaliki). Każdy trójkąt napełniamy dowolnym nadzieniem. Mogą to być powidła, może być jabłko.
Rogaliki pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 ℃ przez 20 – 30 minut), aż będą miały złocisty kolor. Na sam koniec rogaliki są na wierzchu polewane czekoladą.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze