Reklama

W 2005 roku będzie most - Kontrakt stulecia

04/07/2002 12:58
Podobna decyzja zapadła w roku 1938, kiedy to podpisana została decyzja o budowie mostu w Płocku przez Wisłę, mostu, który przetrwał wojnę, kataklizmy, burzliwy rozwój miasta. Po wielu latach starań, walki, negocjacji i lobbingu podpisany został kontrakt z wykonawcami na budowę nowego mostu.- To jest mój najszczęśliwszy dzień życia – powiedział Wojciech Hetkowski kilka chwil przed podpisaniem umowy z Mostami Łódzkimi, firmą, która ma być generalnym inwestorem przeprawy. – Czuję radość i satysfakcję, że ta historyczna chwila ma miejsce teraz. Płocki most będzie najdłuższym podwieszanym mostem w Polsce, wybudowanym przez Mosty Łódź wspólnie z płocką spółką córką. Inwestycja ma być zrealizowana na początku 2005 roku, a kosztować ma około 175 mln zł. W tym roku mają zostać wykonane prace za około 40 mln zł. Z płockiej strony kontrakt z wyłonionym w przetargu wykonawcą podpisywał prezydent miasta Wojciech Hetkowski. Ze strony Mostów Łódź Zygmunt Pater, prezes spółki. – Muszę stwierdzić, że osobiście dla mnie to było ogromne przeżycie – powiedział Z. Pater. – Po studiach staż odbywałem w Płocku, a ten obiekt może być ukoronowaniem mojej pracy. Będziemy zatrudniać firmy i ludzi z Płocka. Mosty Łódź to dziecko płockiej firmy i to jest też powód do zapewnień, że obiekt zostanie zbudowany dzięki naszemu doświadczeniu, z dużą sztuką inżynierską i postaramy się, by był oddany przed terminem. Proponuję spieszyć się z kontraktem drogowym. Zanim wrócimy do kontraktu drogowego, to warto dodać, że pierwszy most podwieszany, który zrealizowała łódzka firma, to most w Gdańsku, teraz razem z płocką firmą realizują most siekierkowski w Warszawie. A kontrakt drogowy dotyczy dróg dojazdowych do mostu. Wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe 20 lat drogi połączone zostaną płaskimi skrzyżowaniami. Dopiero potem będzie można myśleć o wielopoziomowych. Do tego, by dobrze funkcjonował i by nie było zatorów na drogach dojazdowych, konieczna będzie modernizacja drogi nr 60, 62. To wszystko wymaga ogromnych nakładów. Istniejący w mieście most ledwie zipie i już najwyższy czas, by stał się tylko mostem lokalnym. Można w tym miejscu zadać pytanie, czy nowy most nie mógł być kolejowo – drogowy? Jak twierdzi Wojciech Dąbrowski z Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych, gdyby most miał być kolejowo – drogowy, to prawdopodobnie by nie powstał. - Projekt, który został przygotowany specjalnie przewidywał most kolejowo – drogowy. Jednak w 1996 roku podjęliśmy decyzję, by był tylko drogowy, ale o pełnym przekroju. Ten most będzie miał szansę zmienić oblicze wielu dróg krajowych, będzie spełniał rolę łącznika, który pozwoli na nowe spojrzenie na miasto. Będą nowe połączenia drogowe, zmieni się całkowicie połączenie Płocka z Zakroczymiem, a to oznacza, że także z Warszawą. Most w Gdańsku był w sporej części wykonywany przez firmy zagraniczne, choćby z tego powodu, że płockie firmy miały wtedy jeszcze za mało doświadczenia. Tymczasem 70% mostu to konstrukcje stalowe, na wykonanie których potrzebni będą podwykonawcy. – Część konstrukcji chcielibyśmy zlecić płockiej Stoczni – powiedział Z. Pater. – Wtedy możliwe byłoby wodowanie Wisłą. Dodajmy firmy płockie, które będą zatrudniane, a praca odbywać się będzie przez siedem dni w tygodniu przez 24 godz. na dobę. Oczywiście firmy zagraniczne też mogą składać oferty. Najprawdopodobniej liny wykonają Jugosłowianie, bo w Polsce na razie nie ma wytwórcy. Ten most będzie przepustką dla mojej firmy do Unii Europejskiej, dlatego zrobimy wszystko, by zrealizować tę inwestycję wzorowo. Nie da się ukryć, że osób wzruszonych momentem podpisania kontraktu, w auli płockiego Ratusza było sporo. W ławach zasiedli posłowie, członkowie Społecznego Komitetu Ratunek dla Płocka, poprzedni członkowie zarządu miasta i wiele innych osób, które w ten czy inny sposób starały się doprowadzić do realizacji tej jakże potrzebnej inwestycji dla Płocka. Zadowolony z podpisania kontraktu był także Andrzej Piłat, poseł RP, dyrektor z Ministerstwa Infrastruktury. – O moście mówi się od wielu lat, ale dopiero tej ekipie udało się doprowadzić inwestycję do realizacji. Gratuluję załogom firm, które dają gwarancję jakościową i terminową wykonania mostu. Po oddaniu mostu Płock czekają kolejne inwestycje, głównie dotyczące infrastruktury, a to oznacza, że zapewni on miastu przyszłość. Zbieramy brakujące środki finansowe i chce wszystkich zapewnić, że z tym damy sobie radę. Gorzej będzie z drogami, ale i tu nie powinno być problemu. Most ma być w przyszłości symbolem i mam nadzieję, że na początku 2005 roku, przejadą nim pierwsze pojazdy. Budowa rozpocznie się na jesieni, jeszcze w tym roku muszą być widoczne elementy nowego mostu. Gratuluję, że wreszcie się ruszyło. Przewodniczący Rady Miasta Andrzej Rokicki powiedział, że jest to sukces wszystkich mieszkańców Płocka: - Jestem pewien, że przedsięwzięcie tak będzie prowadzone, że za niespełna trzy lata spotkamy się na moście z premierem Millerem, tak, jak to sobie obiecywaliśmy. Przy okazji podpisania kontraktu zapadła decyzja, aby złote pióra, którymi był on podpisywany przez Wojciecha Hetkowskiego i Zygmunta Patera oddać na licytację, a cały dochód przekazać na rzecz najbardziej potrzebujących. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości