Czytelnik Tygodnika Płockiego poskarżył się na skrzypiące zabawki dla dzieci na placu zabaw przy ul. Kazimierza Wielkiego.
Chodzi o plac zabaw, który znajduje się za Domem Technika w kierunku Winiar. – Przez dwa tygodnie chodziłem tam z wnuczkami, ale dzieci nie chciały się bawić. Huśtawki skrzypiały, koło na środku karuzeli nie działało. Napisałem na początku czerwca pismo do prezydenta w tej sprawie, ale nie doczekałem się odpowiedzi. Zaproponowałem, żeby urząd wynajął mnie, wtedy wskażę place zabaw, na których trzeba dokonać napraw. Skoro na tym jednym nikt się tym nie zajmuje, to tak samo jest na innych placach zabaw w mieście – twierdzi czytelnik Tygodnika Płockiego.
Jaka jest odpowiedź Urzędu Miasta na te zarzuty? – Co roku zewnętrzna firma dokonuje przeglądu placów zabaw. Sprawdza stan techniczny wszystkich zabawek, trwałość urządzeń. Usterki mogą się jednak pojawić po takiej kontroli. Już powiadomiliśmy konserwatora, który naoliwi skrzypiące huśtawki – mówi Hubert Woźniak z zespołu współpracy z mediami. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze