Cały czas trwają prace przy umacnianiu skarpy wzdłuż ulicy Kazimierza Wielkiego. Chociaż formalnie to plac budowy, część kierowców zaczęła korzystać z wyłączonego z ruchu fragmentu ulicy.
Pierwotnie prace na ul. Kazimierza Wielkiego miały zakończyć się 18 grudnia. Jednak ze względu na większy zakres prac, które trzeba było wykonać, umowa z wykonawcą została aneksowana i termin zakończenia przedłużono do 17 stycznia. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Urzędzie Miasta Płocka wynika, że formalnie ulica może zostać oddana do ruchu wcześniej, ale ze względu na prace, które jeszcze muszą zostać wykonane, jest zbyt wcześnie, aby to potwierdzić.
Prace wzdłuż ulicy Kazimierza Wielkiego są prowadzone od 28 października. Zamknięty dla ruchu samochodowego został odcinek ul. Kazimierza Wielkiego o długości około 100 metrów na pochyłości, znajdującej się między skrzyżowaniem z ul. Jasną, a skrzyżowaniem z ulicami Parową i Szpitalną. Skrzyżowania te pozostają jednak przejezdne. Można też korzystać z chodnika.
Powodem zamknięcia była konieczność umocnienia skarpy. Zbocze wymagało stabilizacji na odcinku około 60 metrów po północnej stronie ul. Kazimierza Wielkiego – chodzi o zbocze po prawej stronie dla tych, którzy zjeżdżają w dół do ul. Parowej.
Prace stabilizujące skarpę są prowadzone na odcinku około 60 metrów. Obejmowały wbicie w grunt, na głębokość 6 metrów stalowej, pionowe ściany z grodzic – z falującej blachy podobnej do tej, która chroni molo przed krą. Na jej szczyt „założony” został betonowy oczep, który można porównać do betonowego kołnierza. To o ten betonowy element zostały zaczepione, zapuszczone 10 metrów w głąb skarpy stalowe pręty – kotwy samowiercące wnikające w skarpę. Będą one trzymać ściankę niczym liny cumujące np. jacht w porcie, by „nie odpłynęła” i nie przewróciła się pod naporem gruntu.
Przy okazji posadzona zostanie roślinność, która zwiększy stateczność zbocza. Koszt tych prac to prawie 800 tys. zł.
Na czas robót objazdy prowadzą ul. Szpitalną i Sobótką z południowej strony zamkniętego odcinka i ul. Dobrzyńską z północnej.
(jac)
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nic nowego ,że jest "OBSUWA" to norma wieloletnia działań płockich" SPECÓW" planowania i wykonania prac drogowych! Na przełomie kilkunastu lat nie udało się włodarzom zrealizować w terminie zakładanym ŻADNEJ inwestycji drogowej w mieście . Nic tylko bić brawo złotoustym z ratusza A.N.
Prawda.
To nic nowego ,że jest "OBSUWA" to norma wieloletnia działań płockich" SPECÓW" planowania i wykonania prac drogowych! Na przełomie kilkunastu lat nie udało się włodarzom zrealizować w terminie zakładanym ŻADNEJ inwestycji drogowej w mieście . Nic tylko bić brawo złotoustym z ratusza A.N.
Prawda.