Reklama

Udowodnili, że kosmonauci nie płaczą

21/05/2014 08:13
W tym konkursie dość trudno jest zaskoczyć małachowiaków. Tu raczej uczniowie Małachowianki zaskakują jurorów. Po pierwsze: najbardziej pomysłowymi, nietypowymi tematami prac naukowych, po drugie: niesamowicie precyzyjnym przygotowaniem. Wreszcie wszechstronną wiedzą z dziedziny fizyki i astrofizyki. Potwierdziła to kolejna edycja prestiżowego konkursu „Fizyczne ścieżki”. Trzech młodych pasjonatów fizyki pracujących pod kierunkiem profesora Janusza Kempy zdobyło w najtrudniejszej kategorii: „praca naukowa” I miejsce. Łzy szczęścia przyniosła praca poświęcona łzom kosmonauty.
W konkursie organizowanym przez Narodowe Centrum Badań Jądrowych i Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk uczniowie Małachowianki są obecni od kilku edycji i rokrocznie podnoszą poprzeczkę. Przygotowane przez nich prace oraz sposób ich prezentacji zbierają pochwały profesorów zasiadających w jury. O tym, że płocczanie są zawsze faworytami konkursu, a ich profesjonalizm jest godny uznania, mówiono także podczas tegorocznego finału. – Jestem przekonany, że odnoszenie sukcesów tej rangi w szkole średniej zapowiada wspaniałą przyszłość w trakcie studiów wyższych. Takim ambitnym ludziom, którzy włożyli dużo wysiłku, aby znaleźć się w finale „Fizycznych ścieżek”, oferujemy możliwość realizacji marzeń na naszym wydziale – mówił prof. Andrzej Warczak, dziekan Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Laureaci tegorocznej edycji to uczniowie akademickiej klasy IId, którzy przygotowują się pod kierunkiem profesora Janusza Kempy. W tym roku w konkursie wystartowali Tomasz Sokołowski, Bartosz Marchlewicz, Mateusz Zych. Zaprezentowali pracę „Tezy kosmonauty”, w której wytłumaczyli, dlaczego kosmonauta na orbicie nie płacze. Przygotowania trwały kilka miesięcy. Temat został wybrany w ubiegłym roku. – To jest ogromna praca profesora Kempy i uczniów przez całe ferie, wakacje i cały rok aż do konkursu. Obejmująca przygotowanie z zakresu prezentowanego doświadczenia, ale także wiedzy teoretycznej z matematyki, fizyki. Jeśli to nie będzie szło równolegle, jeżeli zabraknie wiedzy podstawowej, umiejętności łączenia wiadomości, to nie mają szansy. Bo na widowni siedzi kilku profesorów z Instytutu Fizyki PAN i Narodowego Centrum Badań Jądrowych, którzy cały czas zadają pytania – powiedziała Renata Kutyło-Utzig, dyrektor LO im. marsz. St. Małachowskiego w Płocku.
W tym elitarnym konkursie małachowiacy mają mocną pozycję.
– Przede wszystkim chodzi o pomysł, doświadczenie i dobre przygotowanie. Bo konkurencja jest silna – mówił profesor Janusz Kempa, który zajęcia z fizyki dla uczniów prowadzi w ramach porozumienia Politechniki Warszawskiej z LO Małachowskiego. Co w tym roku zaskoczyło i zachwyciło jurorów? Praca udowadniająca, że kosmonauta w stanie nieważkości nie może płakać. – Fizyk, jeśli chwilę pomyśli, wie dlaczego. Po prostu nie ma siły ciążenia. Kiedy kosmonauta jest w stanie nieważkości, łza się nie odrywa. Czyli kosmonauci nie płaczą nie dlatego, że są tacy macho, ale po prostu nie mogą. Nauka wszystko wyjaśnia – tłumaczył prof. Janusz Kempa. I dodał, że uczniowie już rozpoczęli wybór tematu na pracę w przyszłym roku.
– Jest jakiś pomysł na pograniczu fizyki i informatyki. Czy wyjdzie, będziemy sprawdzać, ale będzie to coś niebanalnego. Tego mogę być pewien, bo to są uczniowie, którzy chcą się rozwijać, chcą dalej coś zrobić. Kiedy tylko odebrali nagrody, odwrócili się i powiedzieli, że już mają pomysł i trzeba brać się do pracy – dodaje prof. Kempa.

Chyba wygraliśmy!

Na werdykt i uczniowie, i nauczyciele czekali w wielkim napięciu. Kiedy ogłaszano kolejne miejsca, małachowiacy z radością czekali na ogłoszenie zwycięzcy. Kiedy zostały dwa ostatnie miejsca, powiedzieli: – Chyba wygraliśmy.
Jak to się zaczęło? We wrześniu ubiegłego roku uczniowie wpadli na pomysł, że ciekawie byłoby zbadać ruch różnych ciał w stanie nieważkości. – Temat badań kosmosu jest dość popularny i zastanawialiśmy się, czy w szkolnej pracowni jesteśmy w stanie zasymulować stan nieważkości. Postanowiliśmy zbudować moduł, który będzie swobodnie spadał. I pomyśleliśmy, że warto będzie napisać całą pracę na ten temat i wysłać na konkurs – mówił Mateusz Zych.
Konkursową kapsułę budowali przez około dwa miesiące. Potem przyszedł etap eksperymentów i doświadczeń. Należało sprawdzić, czy kosmonauci na stacji kosmicznej są w stanie płakać. Płacz imitował specjalny kroplomierz. Zamontowane zostały dwa wahadła: matematyczne i sprężynowe, aby móc porównać ich ruch w stanie nieważkości z ruchem na Ziemi znanym z codziennego życia. – Po wielu próbach otrzymaliśmy powtarzalne wyniki. Okazało się, zgodnie z naszymi przewidywaniami, że kosmonauta w stanie nieważkości nie może płakać. To był bardzo ciekawy wniosek, który zainteresował całą klasę i naszych nauczycieli – przedstawiał początki pomysłu Mateusz Zych.
Ten wniosek i sposób jego prezentacji zachwycił także konkursowe jury. Tego już uczniowie się nie spodziewali. Pracę wysyłali z cichą nadzieją na to, że może dostaną jakieś wyróżnienie, a może w najlepszym wypadku uda się wejść do finału.
– Weszliśmy do finału, ale kiedy jechaliśmy do Warszawy, nie spodziewaliśmy się wygranej, bo nasza praca nie była dla nas doskonała. Właściwie do ostatniej chwili nanosiliśmy poprawki – mówił Mateusz Zych. Po ogłoszeniu wyniku była radość i trochę niedowierzania. – Naszym kluczem było chyba to, że pokazujemy w plastyczny sposób praktyczny wymiar fizyki: nie tylko liczby, ale ciekawy efekt, coś, co przemawia do osób spoza stricte naukowego kręgu – dodał Bartek Marchlewicz.
Teresa Radwańska-Justyńska
fot. PW Filia Płock
Uczniowie biorący udział w konkursie mogli przysłać swoje propozycje prac i pokazów z fizyki w trzech kategoriach: „praca naukowa”, „pokaz fizyczny”, „esej”. Z grupy ponad 100 prac spełniających określone kryteria merytoryczne wybrano do finału: pięć prac z kategorii „praca naukowa”, dziewięć prac z kategorii „pokaz”, cztery prace z kategorii „esej”. W najbardziej prestiżowej kategorii „praca naukowa” I miejsce zdobyła praca pt.: „Tezy kosmonauty” przedstawiona przez uczniów klasy akademickiej 2d z Liceum Ogólnokształcącego im. marsz. Stanisława Małachowskiego w Płocku. Praca ta została wykonana przez: Tomasza Sokołowskiego, Bartosza Marchlewicza i Mateusza Zycha. Opiekunem klasy jest prof. nzw. dr hab. Janusz Kempa z Politechniki Warszawskiej – Filia w Płocku. Politechnika Warszawska – Filia w Płocku, zgodnie z porozumieniem zawartym z Liceum Ogólnokształcącym im. marsz. Stanisława Małachowskiego, sprawuje patronat nad szkołą oraz prowadzi zajęcia z fizyki i matematyki z młodzieżą zainteresowaną tymi przedmiotami.

 
 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości