Reklama

Tylko w szkole!

16/02/2011 08:43
Sobota, 12 lutego. Tę datę każdy z uczniów klasy trzeciej Liceum Małachowskiego w Płocku z pewnością miał w swoim kalendarzu zakreśloną bardzo wyraźną kreską. Uroczyście rozpoczęła oficjalne odliczanie do najważniejszego egzaminu – matury. Ale przede wszystkim zapowiadała pozostawiającą do końca życia niezapomniane wrażenia doskonałą zabawę na balu studniówkowym. W tym roku w szkolnych bawiło się na nim ponad dwieście par. Zabawa była przednia i trwała do samego rana. Bo przecież, jak mówi jeden z maturalnych przesądów: „gdy studniówka udana, to matura zdana”.
Bez wątpienia był to wyjątkowy wieczór i wyjątkowa noc dla bohaterów sobotniej zabawy. Co widać było od razu po przekroczeniu progu szkoły mającej odświętny wystrój i galowych strojach uczestników. – Małachowiacy są wyjątkowi, nie z pychy i nie z wyższości. Są wyjątkowi w przywiązaniu do swoich starych, zacnych murów. Dziś kolejni uczniowie spotykają się tu na studniówce. I tak jak tysiące ich poprzedników nie wyobrażają sobie, by ten wyjątkowy bal odbył się poza szkołą. Jasne, że studniówka musi być tu właśnie i tylko tu. Bawcie się, moi kochani, świetnie i na szczęście, na dobrą wróżbę tego, co będzie za sto dni – tak witała uczestników tegorocznego balu studniówkowego dyrektor LO im. St. Małachowskiego Renata Kutyło-Utzig.
Zgodnie z tradycją uczniowie weszli w nastrój studniówkowej zabawy w rytmie dostojnego poloneza. Jeden z najpiękniejszych tańców polskich, w czasie którego można było podziwiać szyk chłopców oraz wdzięk i grację dziewcząt, odtańczyli wszyscy maturzyści. Przez parkiet przepłynęła fala czterystu czterdziestu dziewięciu tancerzy ze wszystkich dziewięciu klas trzecich. By następnie przygotować się do wpisanego w tradycję studniówek w Małachowiance walca dyrektorskiego, tańczonego wspólnie przez nauczycieli i uczniów. Tańce od początku mocno zdominowały sobotni wieczór w szkole. Bo po walcu przyszedł czas na taneczne pokazy. W rytmach klasycznych zaprezentowali się uczniowie Iza Wiśniewska z klasy III b oraz absolwent Małachowianki Jakub Tyman. Chwilę oddechu przyniósł dopiero finał kolejnej edycji szkolnego plebiscytu „Elvisy 2011” (jego pomysłodawczynią była Ania Kwiatkowska i członkowie ówczesnego samorządu szkolnego). W tym roku kandydatów nominowano w dziewięciu kategoriach. Statuetki wykonane przez Kasię Żuk z klasy III h powędrowały do uczniów, którzy zebrali najwięcej głosów. W tym roku odebrali je: Kuba Kiciak z III e (kategoria najpopularniejszy), Klaudia Ponikiewska z III c (kategoria najpopularniejsza), Michał Szpilkowski z III c (kategoria najmodniejszy), Agnieszka Majkowska z III c (kategoria najmodniejsza), Mariusz Machowski z III e (kategoria najsympatyczniejszy), Katarzyna Żuk z III h (kategoria najsympatyczniejsza), Adrian Podkański z III a (kategoria najlepszy sportsmen), Katarzyna Dulska z III c (najlepsza sportsmenka), Damian Gandziarek z III d (kategoria najlepsza fura). – Gratulujemy wszystkim zwycięzcom tegorocznej edycji Elvisów. Naszym kolegom i koleżankom, którzy bardzo aktywnie uczestniczyli w plebiscycie dziękujemy za wspaniałą zabawę. Pracy było sporo, ale warto było ją podjąć, ponieważ umożliwiła oglądania wielkich emocji towarzyszących dzisiejszemu finałowi. Była to dla nas wszystkich ogromna frajda – mówił Jakub Olszowiec z klasy III podczas ogłaszania wyników plebiscytu.
A później zaczął się studniówkowy bal, do którego wszyscy uczestnicy, bez względu na płeć, starannie się przygotowywali. – Dla mnie niezwykle ważne było, aby uzupełnieniem do stroju, fryzury i dobrego nastroju było jeszcze auto mojej ulubionej marki. I udało mi się takim zajechać: BMW 750 LI. Jestem fanem tej marki. W ten wyjątkowy wieczór chciałem przed balem wysiąść z takiej właśnie limuzyny. Udało się – opowiada Jakub Olszowiec.
W tym roku panowie w większości postawili na klasyczne stroje – szare i czarne garnitury. Także wśród żeńskiej części czerń była najchętniej wybieranym kolorem. I kreacje w tej tonacji dominowały. Najczęściej w długości mini. Bardzo chętnie z odkrytymi plecami. I błyszczącymi dodatkami. Uzupełnieniem były fantazyjnie upięte fryzury. Obowiązkowo z lokami i subtelnymi ozdobami. – Przygotowania trwały od rana. Makijaż, fryzura. Przecież to wielkie wyjście. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Minus, że nie można już było sobie pozwolić na chwilę snu przed wyjściem, aby nie zepsuć pracy fryzjera i kosmetyczki. Ale dobra zabawa zrekompensuje wszystko. Czy czuję atmosferę wyjątkowości? Jest inaczej, ale dopiero jak zaczną się tańce, to będzie to – śmieje się, mówiąc o przygotowaniach do balu, Kaja Szatkowska z klasy III i.
Swoje przygotowania w ten wieczór wspominali także nauczyciele i wychowawcy. Wtedy obowiązkowo trzeba było mieć białą bluzkę i granatową spódniczkę, czarny garnitur, jak najbardziej skromne fryzury i dyskretne makijaże. Posiłki przygotowywali rodzice. – Jakie były nasze studniówki? Piękne, cudowne i niezapomniane – wspomina Renata Kutyło-Utzig, również absolwentka Małachowianki. – Do dziś pamiętam, jak były ustawione stoliki na naszym balu, kto, gdzie siedział. Prawdą jest to, że ten bal zapamiętuje się i wspomina przez całe życie.
Piotr Sosnowski, zastępca dyrektora w LO Małachowskiego, potwierdza, że te wspomnienia mają w sobie coś niezwykłego i bardzo mocno zapadają w pamięć i duszę: – Pomimo że nasze studniówki odbyły się dawno temu, bo w ubiegłym tysiącleciu – dodaje, śmiejąc się, Piotr Sosnowski.
Mimo że czas pędzi do przodu, nie do przecenienia w tamtych i tych jest rola rodziców. – Im chcemy w sposób szczególny podziękować. Bo włożyli ogrom pracy. W tym samym składzie wytrwali od początku do końca. A efekt tego wieczoru to kilka miesięcy ich wspólnej pracy – mówił Piotr Sosnowski.
Serdecznych słów nie zabrakło od bohaterów wieczoru – uczniów. Ciepło podziękowali wszystkim, dzięki którym ten wieczór i noc były od początku do końca, czyli po blady świt, owiane atmosferą wyjątkowości.
Teresa Radwańska-Justyńska

Zobacz wideo oraz zdjęcia ze Studniówki w Małachowiance
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości