Żar lejący się z nieba wyjątkowo sprzyja browarniczym przedsięwzięciom. Kufel zimnego piwa zwieńczony gęstą pianą wydaje się być jedynym płynem, który może ugasić nieustające pragnienie. Niestety piwo piwu nierówne i czasami można się rozczarować. Jednak są miejsca, gdzie szanse wypicia porządnego piwa są naprawdę duże. Pod koniec lipca w Biskupcu odbywa się Warmiński Festiwal Dziedzictwa Browarniczego, na który już od kilku lat przyjeżdżają domowi piwowarzy, którzy fermentują ten napój z zamiłowania do efektu smakowego, nie zaś tylko finansowego.
Wizyta w Biskupcu to również szansa spojrzenia na zabytkowy browar z 1885 roku wraz z zachowanym późniejszym wyposażeniem. Ocalały drewniane silosy na słód, betonowe silosy na jęczmień, namaczalnik do jęczmienia, kotły zacierne, kadź warzelna i kadzie fermentacyjne. Niestety skradziona została miedziana taca chłodnicza, a to, co stracił browar, zyskali złomiarze. Nie należy jednak planować szczegółowego zwiedzania tegoż obiektu, ponieważ został on sprzedany prywatnemu właścicielowi. Dobrą stroną tej informacji jest jego deklaracja, iż wkrótce wznowi produkcję piwa. Zanim jednak to uczyni, użyjmy do przygotowania warmińskich żeberek jakiegokolwiek dobrego, ciemnego piwa (nie powinno być zbyt słodkie, gdyż słodyczy dość jest w śliwkach).
Warmińskie czarne żeberka
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze