Reklama

Tygodnik Płocki wysyła do zamku w Pułtusku

16/12/2014 11:42
Weekend w zamku? Najchętniej z ukochaną osobą? Żaden problem, te niezapomniane przeżycia zapewnia nasza redakcja. 4 wycięte z Tygodnika kupony plus oryginalne zdjęcie i np. walentynki można spędzić na zamku w Pułtusku – w Domu Polonii.
Z Domem Polonii nasza redakcja współpracuje już drugi rok. Służymy pomocą przy odpowiedniej promocji Dnia Tradycji Rzeczypospolitej, na przykładzie husarii pokazujemy siłę dawnego polskiego oręża, mówimy o związkach Pułtuska z Płockiem w kontekście działalności biskupa płockiego Stanisława Dąbskiego i zasług jego chorągwi husarskiej w bitwie pod Grunwaldem. Dom Polonii rewanżuje się bezpłatnymi voucherami dla naszych czytelników. Cztery podwójne skierowania, które są do zdobycia w naszym konkursie, będzie można wykorzystać do 31 marca.
– Będę zaszczycony, mogąc powitać laureatów konkursu Tygodnika Płockiego w naszych zamkowych komnatach – mówi Jerzy Rosa, dyrektor Domu Polonii w Pułtusku.
– Mam nadzieję, że weekendowy wypoczynek w pułtuskim zamku, którego historia sięga XII w., pozostanie państwu na długo w pamięci. Jeśli Pani zechce poczuć się jak dama dworu, a pan jak kasztelan na zamku, to te marzenia można spełnić w naszym hotelu. Tu czuje się ducha historii w każdym zakątku starego zamczyska. Tu można przenieść się w czasie o kilka wieków wstecz. Gwarantujemy państwu miłą i rodzinną atmosferę oraz profesjonalną obsługę. Zgodnie z przysłowiem „Gość w dom, Bóg w dom” u nas zamkowe bramy są zawsze otwarte. Z góry gratuluję wygranym w konkursie i życząc miłego odpoczynku, serdecznie do nas zapraszam.
Hotel Zamek Pułtusk – Dom Polonii to taki specyficzny powiew szlacheckiej przeszłości. Na zamkowe wzgórze prowadzi brukowany trakt wiodący do głównej bramy strzeżonej przez dwie baszty. Spotkać się tu można z pasjonującą historią, odetchnąć szlacheckim klimatem, skosztować wybornej i urozmaiconej kuchni staropolskiej. Rozgrywały się tutaj wydarzenia małe i duże, dramaty na skalę narodową i prywatną, romanse, polityczne zawieruchy czasu wojny i pokoju. Zamek przetrwał między innymi wojny z zakonem krzyżackim, potop szwedzki, rozbiory i dwie wojny światowe. Teraz mieści się tu hotel i właśnie ten klimat burzliwej przeszłości w połączeniu ze współczesnymi najwyższymi standardami wystroju i obsługi decyduje o wyjątkowości tego miejsca.
Czyste powietrze znad Narwi zaostrza apetyt, wyczula smak i czyni delikatnym każde podniebienie… Tak szef kuchni zachęca do skosztowania zamkowych specjałów. A jest się czym pochwalić… Zamek szczyci się bardzo bogatym wyborem potraw kuchni szlacheckiej oraz wędlin z regionu Kurpi i Mazowsza, przygotowywanych tradycyjnymi sposobami. Tu gość skosztuje szynki pieczonej „po szlachecku”, szynki pieczonej w chlebie, pieczeni z sarny, z jelenia i dzika, szynek, baleronów, kiełbas z zamkowej wędzarni i wielu innych specjałów, a nawet chleba z własnej piekarni, przygotowanego na naturalnym zakwasie. Hotel dba również o dobry nastrój gości, troszczy się o ich ogólne samopoczucie, kondycję i zdrowie. Gabinet odnowy biologicznej umiejscowiony w zamkowych podziemiach proponuje relaksacyjne kąpiele, masaże ciała i szereg zabiegów pielęgnacyjnych. Tu można podarować sobie chwilę relaksu i odprężenia.
Bogata historia tego miejsca to nie tylko sam zamek, ale również miasto Pułtusk, w którym hotel się znajduje. Tu gość pospaceruje po najdłuższym rynku w Europie, będzie podziwiać unikatową pułtuską polichromię sufitową w bazylice kolegiackiej, obejrzy eksponaty w Muzeum Regionalnym w Ratuszu oraz spotka się z kulturą kurpiowską w pobliskiej kuźni. Szat
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości