Weekend w zamku? Najchętniej z ukochaną osobą? Żaden problem, te niezapomniane przeżycia zapewnia nasza redakcja. 4 wycięte z Tygodnika kupony plus oryginalne zdjęcie i np. walentynki można spędzić na zamku w Pułtusku – w Domu Polonii.
Z Domem Polonii nasza redakcja współpracuje już drugi rok. Służymy pomocą przy odpowiedniej promocji Dnia Tradycji Rzeczypospolitej, na przykładzie husarii pokazujemy siłę dawnego polskiego oręża, mówimy o związkach Pułtuska z Płockiem w kontekście działalności biskupa płockiego Stanisława Dąbskiego i zasług jego chorągwi husarskiej w bitwie pod Grunwaldem. Dom Polonii rewanżuje się bezpłatnymi voucherami dla naszych czytelników. Cztery podwójne skierowania, które są do zdobycia w naszym konkursie, będzie można wykorzystać do 31 marca.
– Będę zaszczycony, mogąc powitać laureatów konkursu Tygodnika Płockiego w naszych zamkowych komnatach – mówi Jerzy Rosa, dyrektor Domu Polonii w Pułtusku.
– Mam nadzieję, że weekendowy wypoczynek w pułtuskim zamku, którego historia sięga XII w., pozostanie państwu na długo w pamięci. Jeśli Pani zechce poczuć się jak dama dworu, a pan jak kasztelan na zamku, to te marzenia można spełnić w naszym hotelu. Tu czuje się ducha historii w każdym zakątku starego zamczyska. Tu można przenieść się w czasie o kilka wieków wstecz. Gwarantujemy państwu miłą i rodzinną atmosferę oraz profesjonalną obsługę. Zgodnie z przysłowiem „Gość w dom, Bóg w dom” u nas zamkowe bramy są zawsze otwarte. Z góry gratuluję wygranym w konkursie i życząc miłego odpoczynku, serdecznie do nas zapraszam.
Hotel Zamek Pułtusk – Dom Polonii to taki specyficzny powiew szlacheckiej przeszłości. Na zamkowe wzgórze prowadzi brukowany trakt wiodący do głównej bramy strzeżonej przez dwie baszty. Spotkać się tu można z pasjonującą historią, odetchnąć szlacheckim klimatem, skosztować wybornej i urozmaiconej kuchni staropolskiej. Rozgrywały się tutaj wydarzenia małe i duże, dramaty na skalę narodową i prywatną, romanse, polityczne zawieruchy czasu wojny i pokoju. Zamek przetrwał między innymi wojny z zakonem krzyżackim, potop szwedzki, rozbiory i dwie wojny światowe. Teraz mieści się tu hotel i właśnie ten klimat burzliwej przeszłości w połączeniu ze współczesnymi najwyższymi standardami wystroju i obsługi decyduje o wyjątkowości tego miejsca.
Czyste powietrze znad Narwi zaostrza apetyt, wyczula smak i czyni delikatnym każde podniebienie… Tak szef kuchni zachęca do skosztowania zamkowych specjałów. A jest się czym pochwalić… Zamek szczyci się bardzo bogatym wyborem potraw kuchni szlacheckiej oraz wędlin z regionu Kurpi i Mazowsza, przygotowywanych tradycyjnymi sposobami. Tu gość skosztuje szynki pieczonej „po szlachecku”, szynki pieczonej w chlebie, pieczeni z sarny, z jelenia i dzika, szynek, baleronów, kiełbas z zamkowej wędzarni i wielu innych specjałów, a nawet chleba z własnej piekarni, przygotowanego na naturalnym zakwasie. Hotel dba również o dobry nastrój gości, troszczy się o ich ogólne samopoczucie, kondycję i zdrowie. Gabinet odnowy biologicznej umiejscowiony w zamkowych podziemiach proponuje relaksacyjne kąpiele, masaże ciała i szereg zabiegów pielęgnacyjnych. Tu można podarować sobie chwilę relaksu i odprężenia.
Bogata historia tego miejsca to nie tylko sam zamek, ale również miasto Pułtusk, w którym hotel się znajduje. Tu gość pospaceruje po najdłuższym rynku w Europie, będzie podziwiać unikatową pułtuską polichromię sufitową w bazylice kolegiackiej, obejrzy eksponaty w Muzeum Regionalnym w Ratuszu oraz spotka się z kulturą kurpiowską w pobliskiej kuźni. Szat
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze