Reklama

Turcy zawojują Płock

13/07/2011 09:15
Dwa tysiące zagranicznych studentów, głównie tureckich, w murach Szkoły Wyższej Pawła Włodkowica. Nowe akademiki, stołówki, sala modlitw. Takie, na razie jeszcze bardzo nieoficjalne, są plany płockiej uczelni. Ale coś musi być na rzeczy. Bowiem na uczelnianej stronie obok polsko- i angielskojęzycznej oferty jest także informacja w języku tureckim. Taką zamieszczono również w rekrutacyjnych broszurach. A jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, na Facebooku uczelni było już blisko pół miliona wejść tureckich internautów. Pierwsi studenci najprawdopodobniej pojawią się już w tym roku, w przyszłym na pewno. A sam pomysł został nazywany wielkim początkiem.
W uczelni usłyszeliśmy: – na dziś jeszcze nie ma o czym mówić... Ale zaraz, że: – trwają rozmowy, bo są do ustalenia bardzo trudne logistyczne sprawy związane z przygotowaniem kadry, całej bazy: noclegów, stołówek. Na to trzeba dużo czasu. Jeśli sprawa nie znajdzie finału w tym roku, to w przyszłym. Z pewnością będzie rozwijana stopniowo, jak chociażby doskonale już funkcjonujący w uczelni e-learning.
O szczegółach już się rozmawia. A potwierdzeniem jest chociażby kolejna w SWPW wizyta tureckich przedstawicieli z Istambułu. Tym razem profesorów i budowlańców.
Płocka uczelnia, jeśli zrealizuje takie przedsięwzięcie, byłaby jedną z nielicznych niepublicznych uczelni, która zaoferuje regularne kształcenie (poza pobytami w ramach międzynarodowych programów Socrates czy Erasmus) na studiach licencjackich. W grę wchodziłaby nauka na wydziale informatyki, w języku angielskim. Jeśli tylko będą chętni, to nauka może być prowadzona już od najbliższego roku akademickiego. Kolejne kierunki być może wchodziłyby w grę w dalszej perspektywie. Na chwilę obecną jest to zbyt karkołomne przedsięwzięcie, chociażby z uwagi na kwestie kadrowe.
Ale uczelnia między innymi z uwagi na dotykający coraz bardziej szkolnictwo wyższe niż demograficzny zainteresowana jest również studentami z krajów europejskich.
Mówi się o Słoweńcach czy Holendrach. W przypadku Holandii szlaki są już przetarte, bowiem studenci informatyki SWPW odbywali trzymiesięczne staże: uczyli się i pracowali w holenderskich firmach. Być może teraz młodzież holenderska zechce studiować w Płocku. Co do Turcji, to biorąc pod uwagę, że tamtejsi studenci z roku na rok są coraz bardziej zainteresowani ofertą zagranicznych uczelni, pomysł byłby strzałem w dziesiątkę. Aby znaleźć potwierdzenie, wystarczy tylko prześledzić, co się dzieje w ramach międzynarodowych programów wymiany i współpracy pomiędzy uczelniami. Jeszcze do niedawna nieliczne miały podpisane partnerskie umowy. Dziś prawie każda turecka uczelnia, może się taką pochwalić. Ale studentom nie wystarczą studenckie wypady na jeden czy dwa semestry. Chcą przejść za granicą przez cały cykl kształcenia. Taki, w języku angielskim, na wydziale informatyki, najprawdopodobniej zaproponuje SWPW w Płocku. Szczegóły mają być znane i przedstawione już na początku września.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl
W Polsce w 2010 roku studenci mogli skorzystać z oferty 467 uczelni. W uczelniach publicznych dominującą formą były studia stacjonarne – w tej formie kształciło się 65,4% studiujących, natomiast w niepublicznych szkołach wyższych – studia niestacjonarne (82,6% studiujących). Należy dodać, że większość uczelni niepublicznych prowadzi kształcenie wyłącznie na poziomie licencjackim. Stale rośnie liczba studentów i absolwentów cudzoziemców. W roku 2009/10 kształciło się w Polsce 17 tys. zagranicznych studentów. Najliczniejszą grupę cudzoziemców studiujących w Polsce stanowili studenci z Europy – łącznie 11,6 tys. osób, w tym głównie z Ukrainy, Białorusi, Norwegii i Szwecji. Wśród nich największa liczba studentów cudzoziemców pochodzi z Ukrainy. Najczęściej wybierany przez nich kierunek to medycyna. W roku 2009 na kierunku tym studiowało 5271 cudzoziemców, co stanowi 31% ogółu. (źródło GUS)
 

Lubimy obcokrajowców

Płocczanie, z którymi rozmawialiśmy, są absolutnie za tym, żeby w naszym mieście studiowali obcokrajowcy. Są przekonani, że ich obecność pozytywnie wpłynęłaby na Płock i miasto sporo mogłoby zyskać. Nie obawiają się również problemów związanych z różnorodnością kulturową.

Wojciech Arciszewski (kelner)
To byłaby świetna sprawa, gdyby w Płocku byli zagraniczni studenci. Może by ruszyli to miasto i wyciągnęli z domów pozostałych studentów. Uważam, że nie byłoby żadnych problemów związanych z różnorodnością kulturową. Moim zdaniem Płock pod tym względem jest otwartym miastem.

 

Łukasz Tyburski (kelner)
Bardzo bym się ucieszył, gdyby pojawili się w naszym mieście. Może rozbujaliby płocką gastronomię. Myślę, że mogliby zmienić oblicze Płocka i zrobić z niego miasto bardziej studenckie. Uważam, że staliby się impulsem dla rozwoju miasta.

 

Tadeusz Wysocki (chemik)
Zwiększyłyby się obroty, bo musieliby gdzieś mieszkać, jeść, a to młodzi ludzie, więc z pewnością nie siedzieliby w domach. Byłoby ciekawiej w Płocku, gdyby byli w nim zagraniczni studenci. Może byśmy poznali jakiś inny typ kobiecej urody.

 

Rafał Wróblewski (nauczyciel)
Byłoby bardzo fajnie mieć w Płocku kilkuset zagranicznych studentów. To okazja do poznania innej kultury, wymiany poglądów, nauczenia się nowych rzeczy, np. jakiegoś języka. Jestem związany ze sportem i bardzo bym się ucieszył, gdyby w tym gronie byli sportowcy.

 

Agnieszka Żaglewska (sprzedawca)
Myślę, że obecność studentów z zagranicy pozytywnie wpłynęłaby na Płock. My jeszcze ciągle jesteśmy za mało otwarci na innych ludzi, a taka spora grupa obcokrajowców w mieście mogłaby to zmienić. Poza tym myślę, że dzięki nim Płock zyskałby pod względem kulturalnym, ale też gospodarczym.

Anna Osiecka (sprzedawca)
Myślę, że różne kultury przyniosłyby nam sporo fajnych rzeczy. Jestem absolutnie za tym, żeby studiowali w Płocku. Ich obecność wpłynęłaby na zwiększenie tolerancji w naszym mieście.

 

 

Emilia Weber (kelnerka)
Myślę, że ich obecność byłaby dobrą promocją dla Płocka. Bo przecież w swoim ojczystym kraju mówiliby o naszym mieście. A taka forma promocji jest chyba najlepsza. Studenci to ludzie otwarci, więc myślę, że parę ciekawych rzeczy zrobiliby w naszym mieście.

 

Agnieszka Konieczna (adwokat)
Gdyby uczyli się w Płocku, to z pewnością rozwinęłyby się nasze uczelnie. Miasto zyskałoby też pod względem kulturalnym. Być może w ślad za studentami pojawiłyby się nowe firmy, a to byłoby tylko z pożytkiem dla miasta. Jestem przekonana, że płocczanie byliby w stanie porozumieć się z zagranicznymi studentami.    Opr. GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości