Wrocławianie w poprzednim sezonie rozgrywek ekstraklasy piłki ręcznej należeli do faworytów, a byli największym przegranym ligi. Zostali bez medalu, choć rozgrywki rundy zasadniczej zakończyli na I miejscu. Do tego sezonu przystąpili rozbici i osłabieni. Płocczanie natomiast to faworyci rozgrywek, stojący przed szansą odegrania roli w Lidze Mistrzów. Czy ktoś przypuszczał, że Wisła wróci z Wrocławia na tarczy? Chyba nawet najwięksi pesymiści nie wierzyli w to, że podopieczni trenera Krzysztofa Kisiela zostawią tam punkty.A jednak stało się, a powodów było kilka. Ten najważniejszy to: – Wiara zawodników, że potrafią „depnąć” i odskoczyć od rywala – mówi K. Kisiel – Do tej pory to się udawało, ale tym razem niestety nie. Trener nawet nie chciał wspominać, że wpływ na porażkę musiało mieć opóźnienie autobusu, którym dojechali w dniu meczu do Wrocławia, a na dodatek pojazd nie miał klimatyzacji. Jakie to ma znaczenie w upalny dzień dla piłkarzy, którzy za chwilę muszą wyjść na parkiet i walczyć, można sobie wyobrazić.
Kolejny powód to zaniki pamięci u piłkarzy. – Na treningach grają bardzo dobrze zespołowo, wszystko wychodzi, a na meczach zapominają o podstawowych zasadach i próbują wygrać mecz indywidualnie – wyjaśnia K. Kisiel. – Tymczasem nie zawsze się to udaje, a efekt jest taki, że tracimy punkty. Teraz musimy się otrząsnąć i walczyć dalej. W poprzednim sezonie taka strata punktów trafiła nam się dopiero w 5 kolejce, teraz już w trzeciej, ale myślę, że to był wypadek przy pracy. Trzeba grać dalej.
Późny dojazd do Wrocławia i niemożliwość normalnego przygotowania się do meczu sprawiła, że Wisła zagrała fatalnie w I połowie spotkania. Szczególnie w końcówce straciła dystans do rywali. W 26 min. był remis 12: 12, potem Śląsk strzelił sześć goli, a Wisła tylko jednego. – Niestety, nie mogłem już wziąć czasu – ubolewał trener.
Innych niespodzianek w rozgrywkach nie było. Miedź Legnica wygrała z Travelandem Olsztyn 23: 15, Zagłębie Lubin uległo Chrobremu Głogów 26: 28, Piotrkowianin przegrał z Wisłą Azoty Puławy 28: 39, AZS Gdańsk nie miał szans z VIVE Kielce 31: 43, a MMTS Kwidzyn stracił punkty po przegranej z Olimpią Piekary Śląskie 25: 30. Wisła jest na III miejscu w tabeli.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze