Kilka minut i nieszczęśliwy, fatalny zbieg okoliczności wystarczyły, aby państwu Żółtańskim z Lelic odebrać jedyne źródło utrzymania i kilkunastoletni dorobek życia. Widoku konających zwierząt i ich przeraźliwych ryków nie zapomną do końca życia. Bezradnie patrzyli, jak ich żywicielki, hodowane od małych cieląt, giną w cierpieniach. Z liczącego dwadzieścia sześć krów stada przeżyło tylko pięć. Pozostałe zabił prąd. Kiedy po odłączeniu zasilania właściciele zwierząt bezpiecznie mogli wejść do obory, nie było już co ratować.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze