Reklama

Toaleta wzbudza emocje

05/10/2011 08:42
Toaleta publiczna, którą Urząd Miasta chce wybudować w sąsiedztwie byłego dworca PKS, wciąż wzbudza emocje. Mieszkańcy osiedla są podzieleni. Jedni chcą, żeby toaleta powstała, innym nie podoba się pomysł lokalizacji oraz przeznaczenie na ten cel środków z budżetu miasta.
Od wielu miesięcy żywy jest problem toalety przy dawnym dworcu PKS przy al. Jachowicza 40. Budynek byłego dworca oraz plac manewrowy, na którym zatrzymują się autobusy Komunikacji Miejskiej, PKS-u oraz prywatne busy, należy do Polskich Linii Samochodowych S.A. To przedwojenna firma, która realizowała przejazdy pasażerskie. Teraz jednak ma tylko nieruchomości, na wynajmie których zarabia. Mieszkańcy okolicznych bloków skarżą się od dawna na pasażerów autobusów, którzy nie mają gdzie załatwiać potrzeb fizjologicznych, więc do tego celu wykorzystują okoliczne śmietniki, klatki schodowe, piwnice. Po licznych skargach miasto zdecydowało się rozwiązać problem. W maju radni zabezpieczyli w budżecie miasta 85 tysięcy na wybudowanie w sąsiedztwie byłego dworca toalety publicznej. Ten pomysł nie przypadł jednak do gustu części mieszkańców osiedla. Szczególnie z bloków Obrońców Westerplatte 3/2 i 3/1. To w pobliżu ich bloków ma stanąć toaleta.
– Nie zgadzamy się, żeby za nasze pieniądze powstała toaleta dla Polskich Linii Samochodowych. To ta firma powinna zapewnić toaletę i poczekalnię z prawdziwego zdarzenia pasażerom. Kto dopuścił do zarejestrowania działalności gospodarczej firmy, która nie ma toalety? Dlaczego miasto nie zmusi PLS do wybudowania toalety? Skoro przy Jachowicza nie ma warunków na oczekiwanie na autobus, to niech autobusy tu się nie zatrzymują. PLS zarabiają pieniądze na reklamach, a upokarzają ludzi – mówiła na spotkaniu mieszkańców osiedla z prezydentem Płocka Barbara Rudzińska.
– Sprawa ciągnie się już bardzo długo. Budynek należy do Polskich Linii Samochodowych, a z placu korzystają PKS, Komunikacja Miejska oraz prywatni przewoźnicy. Inicjatorami wybudowania toalety w dużej mierze byli mieszkańcy osiedla. Oczywiście można się zastanowić nad zmianą lokalizacji – mówi prezydent Andrzej Nowakowski.
Pomysł zmiany lokalizacji toalety uczestnicy spotkania podchwycili chętnie: – Od strony ulicy Obrońców Westerplatte jest wejście do piwnicy. Teraz jest tam zakład szewski, ale to tam PLS powinny wybudować toaletę, a my znajdziemy pomieszczenia dla szewców – dodaje Barbara Rudzińska.
PLS: toaleta,
ale niepubliczna
Jednak Polskie Linie Samochodowe niechętnie patrzą na pomysły mieszkańców i nie palą się do przygotowania toalety dla pasażerów.
– Zarząd PLS udostępnił klucze do znajdującej się w budynku toalety kierowcom Komunikacji Miejskiej. Oczywiście jest możliwość wybudowania toalety. Nie będzie to jednak toaleta publiczna, ale wyłącznie dla pasażerów. Na razie mamy jednak pilniejsze potrzeby związane z niezbędnymi remontami. Tak jak można, naprawiamy plac manewrowy oraz budynek, w którym są nie tylko lokale usługowe, ale także mieszkania – tłumaczy prezes zarządu PLS Andrzej Czupryn.
Nie ma także mowy o udostępnieniu przez PLS poczekalni dla pasażerów. Zarządu firmy nie przekonują twierdzenia o trudnych warunkach oczekiwania na autobusy.
– To nie jest dworzec autobusowy, nie ma kas, megafonów, obsługi. To przystanek przelotowy. Dla Komunikacji Miejskiej to tylko pętla. Autobusy PKS-u podjeżdżają na dworzec PKP – PKS. Tam pasażerowie mogą korzystać z toalety, chociaż ona podobno jest zamykana. Nie jest prawdą, że u nas ludziom woda leje się na głowę. Są ławki, dostawiliśmy latarnie, żeby pasażerowie mogli wieczorami sprawdzać godziny odjazdów. Oczywiście możemy jeszcze dostawić kilka ławek – dodaje Andrzej Czupryn.
Emocje na sesji
Sprawa toalety wróciła na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta za sprawą radnej Wioletty Kulpy: – Dlaczego nas oszukujecie, że były w tej sprawie prowadzone konsultacje społeczne z mieszkańcami? Dlaczego radni nie są informowani o spotkaniach w takich sprawach? – dopytywała się radna PiS.
– Konsultacje trwają od początku roku. Do mnie zgłaszali się mieszkańcy bloków przy al. Jachowicza sąsiadujących z byłym dworcem. Skarżyli się na pasażerów autobusów, którzy w ich klatkach schodowych załatwiają potrzeby fizjologiczne. Ponadto zainteresowałem się sprawą, ponieważ z byłego dworca korzystają autobusy spółki gminnej. Dziennie odjeżdża stamtąd około 180 autobusów Komunikacji Miejskiej. W sumie wszystkich autobusów jest około 370. Dziennie przez to miejsce przewija się około pięciu tysięcy pasażerów – wyjaśnia radny PO Artur Kras.
– Konsultacje z mieszkańcami były prowadzone, brałem w nich udział. Idealnie byłoby porozmawiać ze wszystkimi – dodaje zastępca prezydenta Krzysztof Buczkowski.
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości