Susza odcisnęła swoje piętno na Ziemi Płockiej. W rozmowach z rolnikami, sadownikami czy plantatorami truskawek najczęściej pojawia się słowo: „tragedia“. Na niektórych polach nie będzie już żniw, niektóre plantacje truskawek uschły, a usychać zaczynają drzewa owocowe. W gminach Mazowsza Płockiego samorządy wystosowały do mieszkańców dramatyczne apele z prośbą o oszczędzanie wody, a są wsie, gdzie wody nie ma przez kilka godzin dziennie. Wszyscy z utęsknieniem czekają na deszcz. Jednak żeby uratować sytuację, musiałoby to być istne oberwanie chmury. Najgorzej, że w niektórych przypadkach nawet duże opady nie są już w stanie pomóc. „Wobec długo utrzymującej się suszy pobór wody z komunalnych studni głębinowych jest obecnie czterokrotnie większy od średniego dobowego poboru w innych porach roku. Dalsze utrzymanie się takiego stanu grozi szybkim wyczerpaniem zasobu wody w studni i uszkodzeniem pomp, które pracują bez przerwy pod pełnym obciążeniem. Zwiększenie poboru wody spowodowało znaczne spadki ciśnienia w sieci wodociągowej. W trosce o wszystkich odbiorców apeluję o używanie wody do celów gospodarstw domowych i maksymalne ograniczenie jej poboru do innych celów” – to apel wójta gminy Słubice, Krzysztofa Dylickiego.
Grzegorz Szkopek g.szkopek@tp.com.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze