Na rozległym Oceanie Spokojnym leży maleńka wyspa Nauru, która jest trzecim, najmniejszym, niezależnym państwem świata (po Monako i Watykanie). Wyspa została odkryta 8 listopada 1798 roku przez Johna Feara, który na statku wielorybniczym „Hunter” przemieszczał się z Nowej Zelandii do Chin. Na wyspie tej zastał lud, który wiódł skromne i naznaczone ciężką pracą życie, z trudem utrzymujący się z rybołówstwa i rolnictwa. Ciężkie warunki bytowe pogarszały nawiedzające wyspę susze i huragany. Głód na wyspie nie był więc niczym nadzwyczajnym. Może dlatego zamieszkujący Nauru mężczyźni uznawali za piękne tylko te kobiety, które miały bardzo krągłe kształty. Wiązał się z tym zwyczaj „tuczenia” młodych dziewcząt przed zamążpójściem. Dzisiaj tradycja ta samoistnie wygasła, gdyż prawie wszyscy mieszkańcy wyspy są bardzo otyli. Przyczynę tego zjawiska upatruje się w odkryciu na Nauru cennych złóż fosfatów (1916 r.), które wykorzystywane są do produkcji nawozów sztucznych. Wraz ze statkami, które przypłynęły po złoża naturalne, na wyspę dotarła wysokoenergetyczna żywność. W efekcie mieszkańcy nie tylko się roztyli, ale też zaczęli chorować na cukrzycę typu 2, która do początku lat 20. XX wieku nie była im znana.
Jedząc pączki w tłusty czwartek miejmy na uwadze los radosnych mieszkańców Nauru, którzy brak umiaru przypłacili zdrowiem (bo nie urodą, którą w ich mniemaniu wręcz zyskali).
1 szklanka cukru pudru;
2 łyżki mleka;
1 łyżka płynnego miodu;
skórka otarta z jednej pomarańczy.
Wykonanie:
W niewielkim rondelku przygotowujemy rozczyn. W tym celu połowę mleka podgrzewamy (powinno być lekko ciepłe) oraz dodajemy łyżkę cukru i mąki. Całość starannie mieszamy. Do tej mieszaniny dodajemy pokruszone drożdże. Odstawiamy rozczyn w ciepłe miejsce na ok. 15 minut. W dużej misce ucieramy jajka ze szczyptą soli i pozostałym cukrem na puszystą masę. Osobno łączymy mleko i margarynę, które podgrzewamy na średnim ogniu, do momentu aż tłuszcz się całkowicie roztopi. Do utartych z cukrem jaj dodajemy wyrośnięty rozczyn i mąkę. Całość mieszamy, aż składniki się połączą. Następnie dodajemy mleko z margaryną (powinno być letnie). Wyrabiamy elastyczne ciasto (jeśli jest zbyt kleiste dosypujemy nieco mąki). Wyrobione ciasto przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy lnianą ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 40 minut. W tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Przygotowujemy lukier. Ucieramy cukier puder z mlekiem, miodem i otartą skórką z pomarańczy. Jeśli lukier byłby za gęsty, to możemy dodać odrobinę soku pomarańczowego. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i odrywamy z niego fragmenty ciasta, z którego formujemy kulki wielkości małej mandarynki. W każdej kulce robimy otwór (odpowiednio duży, bo w trakcie rośnięcia ciasta znacznie się pomniejszy), i ją spłaszczamy (powinny powstać nam ciastka w kształcie niewielkich opon). Tak przygotowane ciastka powinny jeszcze trochę podrosnąć (ok. 10-15 minut). Gotowe ciastka smażymy na gorącym oleju (ok. 180 st. C). Na gorący tłuszcz wkładamy po 3-4 pączki, przykrywamy garnek (lub zamykamy frytkownicę) i smażymy 3 minuty. Następnie odkrywamy garnek, pączki przewracamy i smażymy kolejne 2 minuty. Usmażone przekładamy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby wchłonął tłuszcz. Przestudzone pączki smarujemy pomarańczowym lukrem.
Ostatnimi laty wyspa Nauru zasłynęła jako miejsce, gdzie znajduje się obóz dla uchodźców, w którym warunki bytowe nawet dzieci popychają do samobójstw. To tam trafiają ludzie, którzy starają się dostać do Australii uciekając przed wojną bądź ubóstwem. Jednak zgodnie z australijskim prawem łodzie z imigrantami, przechwytywane przez okręty marynarki wojennej, kierowane są do sąsiednich państw wyspiarskich, gdzie czekają na rozpatrzenie ich wniosku o azyl. Według władz australijskich, doniesienia te są przesadzone i mają jedynie wymóc na nich pozwolenie na osiedlenie się uchodźców w Australii.
dr Izabela Chudzyńska etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze