Brak pieniędzy na remonty, a nawet na bieżące funkcjonowanie to podstawowe problemy płockiego teatru. Trwają rozmowy w tej sprawie i jeżeli samorząd miejski czy wojewódzki znajdą środki finansowe, to będą starały się pomagać tej placówce.Jak zapewnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik sprawa jest otwarta i albo oba samorządy będą miały nad teatrem nadzór organizatorski, albo placówka z czasem zostanie przekazana całkowicie pod opiekę władz Płocka. - Stan techniczny budynku, w którym znajduje się teatr, jest fatalny. Już podjęliśmy działania, żeby przenieść galerię do budynku bożnicy przy ulicy Kwiatka i będziemy podejmować działania mające na celu poprawę bazy lokalowej. W ślad za tymi działaniami pojawią się pewnie nowe pomysły na funkcjonowanie teatru jako jednostki kulturalnej, kulturotwórczej. Jestem zwolennikiem szybkich działań w tej kwestii, ponieważ za chwilę może się okazać, ze nie będziemy mieli teatru – powiedział prezydent Płocka Wojciech Hetkowski. – W Płocku musi pozostać teatr ze stałym zespołem, ale może w trochę innym kształcie. Będziemy robili wszystko, aby płocki teatr był teatrem naprawdę dobrym, dobrze funkcjonującym, z bogatym repertuarem w oparciu o zespół płocki. Prezydent Hetkowski przyznał, że atutem płockiego teatru jest niewielka odległość od Warszawy, gdzie jest szkoła aktorska oraz renomowane teatry i reżyserzy oraz aktorzy szukający nowych szans. Jako dobry przykład prezydent podał “Szczęściarza’ w reżyserii Jerzego Bończaka. - Po premierze rozmawiałem z panem Bończakiem, który bardzo dobrze wypowiadał się o płockich aktorach, ale trzeba tym ludziom stworzyć właściwe szanse. Ja na przykład nie mogę siedzieć w teatrze, gdzie dzieją się wielkie rzeczy na scenie, z zaplecza dochodzi zapach bigosu, bo za chwilę się rozpoczyna wesele albo przyjęcie, to są rzeczy nie do przyjęcia i tak dalej być nie może – dodał Wojciech Hetkowski. - W ostatnich dniach samorząd województwa znalazł kwotę kilkunastu tysięcy złotych, miasto też w tym pomogło, z przeznaczeniem na uruchomienie kanału orkiestrowego i modernizację nagłośnienia w teatrze, tak żeby przedstawienia mogły wystawiać inne teatry i żeby zaistniała scena muzyczna. Jest drobny postęp do przodu, choć modernizacja całej bazy teatru wymaga nakładów wielomilionowych. Tak krawiec kraje jak materii staje – dopóki nie będzie środków na modernizację techniczną, to problemy o których tu była mowa, nadal będą. Nie jest wola samorządu województw ograniczenie czy wygaszanie działalności płockiego teatru. Wspólnie z miastem chcemy, by był ważnym ośrodkiem kultury – powiedział marszałek województwa Adam Struzik. – Jest faktem, że nie mamy zbyt dużo teatrów jako organizator. Mamy oczywiście takie jednostki jak Warszawska Opera Kameralna, Teatr Polski, Żydowski, ale na prowincji tylko dwa teatry w Płocku i w Radomiu. Inną kwestią jest poziom artystyczny i chcąc go poprawić, trzeba mieć ofertę. Jeśli znajdą się ludzie, którzy taką ofertę przedstawią, to zarząd województwa jest na takie propozycje otwarty. Jeśli uda się pozyskać pieniądze z Ministerstwa Kultury, to prace modernizacyjne płockiego teatru będą wykonywane i jak zapewnił marszałek Struzik będzie się starał, aby ta kwota była jak najbardziej znacząca. Nie ulega wątpliwości, ze w sprawie teatru samorząd województwa mający nad teatrem w Płocku nadzór organizacyjny może liczyć na poparcie, a przede wszystkim na pomoc władz Płocka. (jac) Podpis pod zdjęciem: “Komediantów” pokazali płoccy aktorzy w warszawskich Łazienkach. Fot. Waldemar Lawendowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze