Reklama

Takie jaja

20/03/2018 10:36
Powiewy ciepłego powietrza zwiastują zbliżanie się wiosny. Pojawiają się pierwsze kwiaty, a w powietrzu unosi się nerwowy ptasi świergot. Wszak trudno zachować spokój, kiedy trzeba rozglądnąć się za partnerką, znaleźć przytulne gniazdo, doprowadzić do pomyślnego lęgu piskląt, wykarmić je, a później pozwolić im odfrunąć (lub oddalić się, jeśli to nieloty, jak np. struś). Obowiązkiem samicy jest zawsze zniesienie jajka. Przy czym niektóre samice muszą się bardziej natrudzić, podczas gdy inne znacznie mniej. Przykładowo, dzika przepiórka europejska znosi w sezonie około 25 jaj. Dodatkowo musi ten fakt starannie ukryć przed samcem, gdyż ten w chwili odkrycia gniazda z jajami niszczy je, zmuszając samicę do ponownej kopulacji. Lepsze życie niż przepiórka wiedzie samica albatrosa wędrownego. Znosi zaledwie jedno jajo, i to co dwa lata. Gniazdo buduje w kooperacji z samcem, który też podejmuje trudy wysiadywania potomka. Kiedy po 80 dniach pisklę wreszcie się wykluwa, uczestniczy w jego pielęgnacji, i to dość długo, bo aż 9 miesięcy. Całe szczęście, że przepiórki nie mają pojęcia o życiu „albatrosek”, bo pewnie byłoby im znacznie gorzej znosić tę seksualną brutalność partnera.

Kolorowe faszerowane jaja


Skład:

10 jajek;
 1 łyżka rozdrobnionego szpinaku, który wcześniej rozmroziliśmy;
 1 łyżka drobno pokrojonej gotowanej szynki;
 1 łyżeczka pomidorowego przecieru;
 4 łyżki majonezu;
 szczypta granulowanego czosnku;
 sól, pieprz.

Wykonanie:
We wrzącej wodzie gotujemy przez 10 minut jajka. Następnie przelewamy je zimną wodą i obieramy ze skorupek. Przekrawamy i wyjmujemy z nich żółtka. Żółtka miksujemy z majonezem na pulchną masę, którą doprawiamy solą i pieprzem. Powstałą masę dzielimy na trzy części. Do jednej dodajemy pokrojoną szynkę, do drugiej przecier pomidorowy, a do trzeciej szpinak, który uprzednio przesmażamy z niewielką ilością masła, solą oraz granulowanym czosnkiem. Kolorowe masy żółtkowe za pomocą szprycy cukierniczej wyciskamy do ułożonych na półmisku białek. W ten sposób otrzymujemy kolorowy, wiosenny półmisek faszerowanych jaj.

Samce na Antypodach, przynajmniej ci ptasi, są znacznie bardziej zaangażowani w pielęgnację potomstwa. Przykładów na ten fakt jest niemało. U strusi emu przez cały okres inkubacji jajami zajmuje się samiec, który przez okres ok. 8 tygodni nie je i nie pije. Nie inaczej jest u nogali, które budują ogromne naziemne gniazda z opadłych liści. Liście te gnijąc wytwarzają ciepło potrzebne do wylęgu jaj. Nogal na takie gniazdo potrafi zgromadzić nawet do 1,5 tony roślinnego materiału. Następnie przez umiejętne zagrzebywanie lub odkopywanie jaj utrzymuje je w mniej więcej stałej temperaturze. Inne znane „ptaszory” z południowej półkuli, takie jak kiwi, pingwin cesarski czy już wspomniany albatros, też w pełni udzielają się w pracach nad wychowaniem potomstwa. I szkoda tylko, że takie fajne samce żyją tak daleko.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości