Reklama

Szyby drżą, tłuką się naczynia

14/08/2013 09:05
Mieszkańcy miast, nie tylko tych dużych, także mniejszych, cierpią z powodu stale rosnącego ruchu pojazdów. Na drogach, już nie tylko z roku na rok, ale z miesiąca na miesiąc, rośnie liczba samochodów. Jest niebezpiecznie i głośno. Wyjściem z tej sytuacji jest budowa obwodnic i puszczanie ruchu samochodowego drogami, które przebiegają z daleka od osiedli mieszkaniowych. Czasem jednak nie do końca udaje się znaleźć takie rozwiązanie, które zadowoliłoby wszystkich zainteresowanych.
Na ul. Granicznej, na odcinku od ul. Wyszogrodzkiej w kierunku ul. Otolińskiej, mieszczą się siedziby wielu firm. Ale nie tylko. Pod nr. 39 mieszka nasza czytelniczka, która przeżywa horror. – Kiedyś ten odcinek ul. Granicznej był wąską, błotnistą uliczką – opowiada. – Kiedy sprowadziliśmy się tu 40 lat temu, spokojnie prowadziliśmy gospodarstwo rolne. Potem nas wywłaszczono z ziemi, która została przeznaczona pod budowę. Nikt nas nie uprzedzał, że powstanie tu szeroka droga, którą będą jeździć samochody przewożące niebezpieczne ładunki z Orlenu, ciężkie tiry. Ta niegdyś nic nieznacząca miejska droga stała się jedną z najważniejszych dla ciężkiego ruchu w Płocku.
Nasza czytelniczka opowiada, jak teraz mieszka się w domu stojącym 4 metry od ruchliwej drogi. Codziennie przejeżdża nią kilkadziesiąt ciężarówek, także wielkich „beczek” wożących paliwo i asfalt, korzystając z tego odcinka ul. Granicznej, jako drogi tranzytowej przez miasto.
– W domu mamy piekło – opowiada nasza czytelniczka. – Szyby w oknach drżą, szafki się otwierają, wylatują naczynia. Nie ma mowy by przespać noc, stale słychać dudnienie. Żeby odpocząć korzystamy z gościny rodziny, tu żyć się nie da. Najgorsze jest to, że zostały tylko dwie rodziny i absolutnie nikt się nami nie przejmuje. Pisałam pismo do pana prezydenta, poprosiłam o pochylenie się nad naszą sprawą, niestety, nie dostałam żadnej odpowiedzi. Czujemy się oszukani, nikt nas nie uprzedzał, że tu będzie taki horror, gdybyśmy wiedzieli, pewnie próbowalibyśmy inaczej rozwiązać przyszłe problemy. Może ktoś z urzędu zechciałby pomieszkać z nami, chociaż jedną noc i zobaczyć jak tu się żyje.
Zdajemy sobie sprawę, że występowanie w imieniu dwóch rodzin jest trochę ryzykowne, zważywszy na to, że został częściowo wyprowadzony z centrum miasta ruch ciężkich samochodów. Wydaje się jednak, że są możliwości rozwiązania tego problemu. Być może należałoby postawić znaki zmniejszające przyzwolenie jazdy tym odcinkiem ul. Granicznej dla najcięższych pojazdów, albo postawić dźwiękochłonne ekrany, chociaż częściowo ograniczające hałas w domach.
Niestety nie mamy dla mieszkańców ul. Granicznej dobrych wieści. Owszem, sytuacja się poprawi, ale trzeba będzie długo poczekać. Otrzymaliśmy od Zespołu Medialnego Urzędu Miasta odpowiedź.
– Nowo wybudowane lub wyremontowane ulice Graniczna, Targowa, Otolińska i Bielska są ulicami o bardzo wysokich kategoriach ruchu, przystosowanymi do przyjęcia dużego natężenia pojazdów, także ciężarowych – tłumaczy Konrad Kozłowski. – Zostały one wybudowane w granicach miasta w znacznej części na terenach rolniczych lub przemysłowych, aby odciążyć szlaki tranzytowe biegnące przez ścisłe centrum Płocka, gdzie przeważa zabudowa wielorodzinna.
Niestety na ul. Granicznej nie obowiązują obecnie żadne zakazy tonażowe. Okazuje się, że ta ulica będzie pełnić do czasu wybudowania drogi łączącej rondo Wojska Polskiego z ulicą Otolińską funkcję alternatywnej trasy dla pojazdów ciężarowych, które do tej pory jeździły przez silnie zurbanizowane osiedla Dworcowa, Międzytorze, Wyszogrodzka.
– Budowa tak zwanego łącznika rozpocznie się w najbliższych tygodniach, a zakończenie I etapu, od ronda Wojska Polskiego do ul. Otolińskiej, zaplanowane jest na jesień 2014 roku – dodaje K. Kozłowski.
– W efekcie ruch tranzytowy i ciężki z kierunku południowego i wschodniego, drogami DK 60 i DK 62, w kierunku północnym, czyli ulicą Otolińską, drogą wojewódzką 567, zostanie przeniesiony zarówno z centrum miasta oraz z ul. Granicznej na nowoczesną drogę klasy GP, tak zwaną drogę główną ruchu przyśpieszonego.
Mieszkańcy ul. Granicznej 39 muszą uzbroić się w cierpliwość. Czy wystarczy jej na następny rok?
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości