Rozmowa z Jarosławem Zaroniem, dyrektorem Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Płocku.
Od kilku lat udaje się panu przekonywać nauczycieli do nowego spojrzenia, myślenia i przede wszystkim rozumienia codziennej pracy w szkole. Między innymi to doceniła Kapituła do Spraw Profesorów Oświaty, przyznając panu tytuł Honorowego Profesora Oświaty.
Pozytywne oddziaływanie na nauczycieli, wysoki poziom kultury pedagogicznej to bardzo ważne elementy mojej pracy. Jest definicja przywództwa edukacyjnego: „Budowanie kultury współpracy, bez lęku ze wspólną wizją”. Tę zasadę sam stosuję i innym polecam. Pracując w szkole, byłem nauczycielem lubiącym dzieci i młodzież, utrzymywałem z uczniami pozytywne relacje, a równocześnie stwarzałem dogodne warunki do współpracy. Byłem opiekunem samorządu szkolnego, pomagałem uczniom wydawać gazetę szkolną, organizowałem debaty i spotkania z kontrowersyjnymi politykami i artystami.
Dziś kieruje pan największą w Polsce placówką doskonalenia nauczycieli.
Jest ona siecią ulokowanych w 6 miastach woj. mazowieckiego wydziałów, zespołów zadaniowych i projektowych. Udało mi się stworzyć zespół, z którym mogę przekonywać nauczycieli do podobnego myślenia o edukacji. Dzięki temu w latach 2010–2014 na systemowe projekty realizowane na całym Mazowszu: „Otwarte przedszkola”, „Mazowieccy liderzy nauczania sukcesu”, „Mazowieckie Centra Talentu i Kariery”, „Akademia profesjonalnego nauczyciela” pozyskaliśmy prawie 20 mln złotych. Choć muszę przyznać, że najbliższe są mi projekty „Szkoła/Przedszkole Wspierające Uzdolnienia”, „Deltaklub” realizowane od 10 lat przez Stowarzyszenie Inicjatyw Edukacyjnych „Delta” (którego jestem prezesem) we współpracy z miastem Płock, uczelniami, szkołami, Polskim Stowarzyszeniem Kreatywności z nieocenionym prof. Krzysztofem Szmidtem na czele.
Jaka jest wizja szkoły, do której przekonujecie nauczycieli, uczniów i rodziców?
To szkoła budująca przyjazne środowisko uczenia się, dbająca o rozwój naturalnych zdolności każdego ucznia, rozwijająca kompetencje społeczne, takie jak: współpraca, zaufanie, skuteczna komunikacja. Wreszcie szkoła ucząca logicznego myślenia i radzenia sobie w życiu.
Czy można pogodzić biurokratyczną sztywność szkoły, na którą skarżą się nauczyciele, z innowacyjnością, do której namawiacie?
Już kilka lat temu zrozumiałem, że szkoły nie zmieni żadna reforma edukacji ani nawet najlepszy minister. Muszą to zrobić nauczyciele. To jest bardzo trudne i wymaga wręcz wirtuozerii. Sprawdziany, egzaminy zewnętrzne, realizacja podstawy programowej z jednej strony, a z drugiej indywidualne potrzeby uczniów, rozwój ich zainteresowań. Wielokrotnie obserwowałem nauczycieli uczących ciekawie, uwzględniających indywidualne potrzeby uczniów, korzystających z nowych technologii, którymi zafascynowani są uczniowie, stąd też jestem pewien, że możemy uczniów przygotować do egzaminów, nie gubiąc ich ciekawości i chęci uczenia się. Niedawno gościliśmy w Płocku prof. Geralda Huthera z Getyngi, autora książki „Wszystkie dzieci są zdolne”, który podobnie jak sir Ken Robinson twierdzi, iż właśnie system edukacyjny oparty na współzawodnictwie i standaryzacji zabija dziecięcą kreatywność i wyobraźnię, ucząc szablonowego sposobu myślenia. Profesor Huther wskazuje szkoły działające w ramach programu „Budząca się szkoła” realizowanego w niemieckich szkołach jako przykład nowego modelu edukacji. Nauczycieli, chcących podjąć wyzwanie, zapraszamy również do nowego projektu „Włącz myślenie. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”.
Jest to spore wyzwanie. Jak i jaki nauczyciel może mu sprostać?
Carl Gustaw Jung powiedział, że „na błyskotliwych nauczycieli patrzymy z podziwem, ale naprawdę wdzięczni jesteśmy tym, którzy poruszą nasze serca”. Skuteczni nauczyciele to pasjonaci głęboko rozumiejący przedmiot, którego uczą. Potrafią łączyć wiedzę z osobistymi doświadczeniami uczniów, uczą przez stawianie problemów badawczych i pytań. Tworzą klimat, w którym uczniowie nie boją się popełniać błędów, dbają o dobre z nimi relacje.
Amerykańscy psychologowie dowodzą, że 2/3 ludzi dorosłych ma niskie poczucie własnej wartości. Uważam, że jednym z najważniejszych zadań nauczyciela jest budowanie w młodym człowieku wiary w swoje możliwości. Bez niej nawet największe umiejętności i wiedza pozostaną bezużyteczne. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze