Reklama

„Szkoła psuje moralnie i intelektualnie”

28/05/2023 08:00

Matury dobiegły końca, nadszedł czas podsumowań. Może warunki, w jakich przyszło nam żyć – szalejąca drożyzna i coraz bardziej realna groźba wciągnięcia nas do wojny w imię jakiejś wydumanej racji stanu za milczącą zgodą zahipnotyzowanych mas – nie sprzyjają temu, żeby otwierać tego typu dyskusje. Rzeczywiście, są sprawy ważniejsze, dlatego prawie nikt się nie odzywa. Dziennikarze piszą głupkowate teksty sprawozdawcze, jakby zdawali relację z jakiegoś naprawdę doniosłego wydarzenia, nauczyciele przeżywają katusze, słuchając odpowiedzi ustnych oraz sprawdzając prace i „naginając oceny”, by cały ten kram wypadł jak najokazalej. W roku wyborczym nie może być inaczej. Z tej matury i jej poziomu podstawowego śmieją się nawet zdający, a także uczniowie niższych klas, którzy ten poziom zrównują z egzaminem ósmoklasisty. A więc władze w ramach „dobrej zmiany” zrobiły na oczach całego narodu uczniów  w trąbę. Ale co to komu może przeszkadzać, prawda?
Tradycyjnie milczy konformistyczna kadra szkół wyższych z doktoratami i habilitacjami. Hańba wam uczeni za trzydziestoletnie milczenie. Kiedy haratano oświatę – w poprzednich i obecnym systemie politycznym – wy zgodnie mieliście to w czterech literach. Trudno was za to szanować i traktować poważnie. Trudno też traktować poważnie społeczeństwo, które oddało edukację i wychowanie swoich dzieci w ręce głupków i wkrótce prawdopodobnie sprzeda się im za kolejne przynęty w postaci „800+”, darmowych leków i wolnych od opłat autostrad, bez oglądania się na konsekwencje tych rozwiązań. Z tego oceanu konformizmu wyłamują się dwa mocne głosy. Jeden to wypowiedź Dariusza Chętkowskiego, polonisty z Łodzi, drugi to głos prof. Jana Hartmana z Krakowa. Oczywiście głupki zignorują obydwa, bo za brednie, jakimi tłamszą rozwój Państwa dzieci, nikt ich nigdy nie pociągnie do odpowiedzialności (taka jest demokracja), a Państwo nagrodzą ich wkrótce swoimi cennymi głosami wyborczymi. Oni to wiedzą, dlatego nie liczą się z rozumem, rozsądkiem, zdrową logiką.
Polonista z Łodzi w tekście „Matura w sam raz dla ósmoklasistów” bezlitośnie punktuje kretynizmy obecnego systemu szkolnego. „Nauczycielom będzie trudno przekonać młodsze roczniki, że trzeba się uczyć”, skoro można by tę maturę zdać po parumiesięcznym kursie przygotowawczym bez 4-letniej szkolnej mordęgi. „Kolejne roczniki nie dadzą się nabrać”. Jeszcze bardziej bezlitośnie atakuje Jan Hartman w tekście „Matura to więcej niż bzdura. To hańba!”. Nikt go oczywiście z rządowych mądrali nie posłucha, bo to „Hartman”, a słucha się tylko swoich „doktórek” o mentalności bab wiejskich (jedna taka kieruje reformą matury z języka polskiego). Maturę i system szkolny nazywa Hartman „nieznośnym i kołtuńskim anachronizmem”, „igrzyskiem oportunizmu, hipokryzji, ignorancji i szczeniactwa”, „festiwalem durnoty z ciemnotą zwanym w idiotyczny sposób egzaminem dojrzałości”. Hartman bezkompromisowo ośmiesza systematyczne zaniżanie poziomu egzaminu i eliminowanie jego funkcji selekcyjnej w rekrutacji na „pesudostudia”. „Jedynym realnym efektem tej zgrywy jest całkiem realne uczenie młodego pokolenia, że świat opiera się na kłamstwie i udawaniu”. To jest koszt moralny funkcjonowania szkoły w tej postaci. Dobrze, że ktoś o tym głośno ma odwagę mówić. Zwracałem na to uwagę już paręnaście lat temu, gdy wprowadzano tzw. „prezentację maturalną”, teraz też wrócono do czegoś podobnego („zadania jawne”). „Szkoła psuje moralnie i intelektualnie”. Hartman nie poprzestaje na krytyce, rysuje program „dobrowolnej, wymagającej i mądrej szkoły”. Kto chce, niech czyta. Dla naszych „elit” zadanie obowiązkowe, a rozliczenie z wykonania zadania w czasie kampanii wyborczej absolutnie konieczne. 

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości