Reklama

Synod rozpoczęty, „ksiądz Tomek” wypoczywa w Turcji

15/10/2023 08:00

W Watykanie rozpoczął się światowy finał trwającego od dłuższego czasu w Kościele synodu o synodalności. Czy to tylko przypadek, że poprzedziła go homoseksualna orgia duchownych w Dąbrowie Górniczej z udziałem męskich prostytutek? Niekoniecznie. Nagłośniona przez media rozlała się szerokim echem po całym bezbożnym świecie (jej organizator, „ksiądz Tomek”, zrobił swoje, wypoczywa teraz na wakacjach w Turcji) i dotarła zapewne do uczestników tego przełomowego w dziejach świata synodu, który w oczekiwaniu postępowych katolików ma dokonać zmiany nauczania Kościoła w kwestii ulżenia doli uciśnionych perwersyjnymi potrzebami seksualnymi duchownych (świeckich zresztą też). Jak się męczą, to widać po wyczynach w Dąbrowie Górniczej. Czyż nie jest możliwe, żeby papież Franciszek z poparciem synodu specjalnie dla nich dokonał rewizji odwiecznego nauczania, ponoć  niezmiennego, bo zakorzenionego w Objawieniu Bożym Starego Testamentu, a potwierdzonego, żeby nie było wątpliwości, w Nowym Testamencie? Jest to chyba możliwe, tym bardziej, że i cały proces ma charakter bardzo synodalny. Inspiracja do zmian idzie z dołu, od samego Ludu Bożego (nawet konsekrowanego), jakżeby więc kolegium biskupów z biskupem Rzymu miało nie przychylić się do tych jakże z serca płynących oczekiwań. Byłoby to bardzo niesynodalne.
Czy po tych zmianach Kościół pozostanie jeszcze Kościołem, na który możemy liczyć, czyli wspólnotą ochrzczonych zjednoczonych z Chrystusem na wspólnej drodze ku zbawieniu pod przewodnictwem pasterzy, sukcesorów samych apostołów, czy przemieni się w organizację ekologiczną, jedną z wielu, która troskę o klimat i całą naturę przedłoży nad troskę o zbawienie, na co się od dłuższego czasu zanosi, a biskupi przestaną być przewodnikami, tylko pójdą jak barany za swoimi owcami tam, gdzie one zdecydują ich zaprowadzić. Szkopuł w tym, że podobnych organizacji ekologicznych jest  wiele i jest naprawdę w  czym przebierać, dlatego młodzi chrześcijanie w naszych szkołach właśnie w tych dniach gremialnie rezygnują z lekcji religii, bo synodalny Kościół, który oferuje zaledwie to samo, co inne organizacje, nie jest im naprawdę do niczego potrzebny. Są już klasy, w których pozostało zaledwie kilkoro uczniów na lekcjach religii. Na razie nie słychać ani nie widać, żeby ktokolwiek się tym przejmował, dlatego synod zadowolonych z siebie postępowych hierarchów może obradować spokojnie i podejmować decyzje, które ulżą doli uciśnionych popędem seksualnym świeckich i duchownych
To chyba nie przypadek też, że tuż przed synodem papież Franciszek w odpowiedzi na zapytanie zaniepokojonych rozwojem sytuacji kardynałów zakomunikował, że jest otwarty na „kwestię udzielania przez księży błogosławieństwa parom osób tej samej płci, pod warunkiem, że będzie to miało charakter ograniczony, a każdy przypadek będzie osobno rozpatrywany i nie będzie mylony z udzielaniem ślubu”. Nie wiem, kogo przekona to pokrętne tłumaczenie mające uzasadnić wprowadzenie do Kościoła tylnymi drzwiami pod inną nazwą sodomickich związków partnerskich, ale ten papież nawet już się nie kryje, że chce tego dokonać. Pod pozorem „błogosławieństwa par homoseksualnych” (co za kuriozum, kogo pytam, nie wie, o co chodzi) przemyca zmianę nauczania Kościoła na temat jednego z grzechów, który kiedyś zaliczano do kategorii wyjątkowo obrzydliwych i wołających o pomstę do nieba. Niech czcigodni hierarchowie wreszcie odpowiedzą zdezorientowanym wiernym, jakich odkryć naukowych dokonano w ostatnich latach, które pozwalałyby na zmianę podejścia  w tej kwestii i uznania, że jest to najnaturalniejsza skłonność ludzka, zgodna nie tylko z wolą Stwórcy, ale i prawami przyrody, której realizacja nie stanowi przeszkody na drodze do wiecznego zbawienia. Jeśli tak jest, to warto szybko wprowadzić błogosławieństwo nie tylko par, ale i samych anusów, o które też trzeba pilnie uzupełnić w szkolnych podręcznikach listę narządów seksualnych człowieka, bo jak dotąd z jakichś powodów bojownicy postępu nie śmieli się o to upomnieć. Może więc papież Franciszek z całym synodem dodadzą  im odwagi?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości