Sierpniowe niebo zdobią spadające gwiazdy, czyli meteory z roju Perseid. Świecą, ponieważ wpadając w powietrze, na skutek tarcia, zapalają się. Ten „świetlisty deszcz” ma też inne, bardziej święte i romantyczne wytłumaczenie. Bowiem, może racje ma ludowe porzekadło, że nie są to meteory, a „łzy świętego Wawrzyńca”. Święty ten zajmuje wysokie trzecie miejsce w hierarchii kultu, tuż po apostołach Piotrze i Pawle. Podobno pochodził z Hiszpanii i był diakonem u boku papieża Sykstusa II (257 – 258). Czasy, w których żył święty, nie sprzyjały chrześcijanom. Panujący wówczas cesarz Walerian, nie tylko pragnął ich śmierci, ale też majątku Kościoła. Istnieją przekazy, że idący na ścięcie papież Sykstus II miał zlecić św. Wawrzyńcowi rozdanie biednym wszelkich kosztowności należących do Kościoła. Stąd, gdy zapytano diakona o złoto chrześcijan, miał zawołać, wskazując na rzymską biedotę: „oto nasze skarby, można je wszędzie znaleźć”. Odpowiedź ta nie spodobała się cesarzowi, dlatego nakazał zgładzić również Wawrzyńca, poprzez spalenie na ruszcie (choć bardziej prawdopodobna jest wersja, że został ścięty tak samo jak papież). Rodzaj jego męczeńskiej śmierci odpowiada za sycylijski zwyczaj przykładania obrazka z jego wizerunkiem do poparzonych miejsc.
Dawniej w Polsce istniała powszechna tradycja święcenia chleba w dniu męczeńskiej śmierci świętego Wawrzyńca (10 sierpnia). Chleb ten, zwany „Chlebem Wawrzyńca”, następnie rozdawano potrzebującym, a jego okruchami karmiono bydło, aby się zdrowo chowało.
Słodki chleb twarogowy
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze