Miliony żydów i mahometan uważają, że świnie to nieczyste zwierzęta, które skosztowane, a nawet zaledwie dotknięte, kalają. Mniej znane są ludy, które uchodzą za wręcz fanatycznych miłośników świń. Światowy ośrodek kultu tego zwierzęcia położony jest w Nowej Gwinei i na wyspach Melanezji na południowym Pacyfiku. Plemiona tam zamieszkujące uważają świnie za święte zwierzęta, które należy składać w ofierze przodkom (tubylcy wierzą, że ich zmarli krewni tęsknią za wieprzowiną), oraz spożywać ich mięso podczas wszystkich ważnych uroczystości, m.in. takich jak ślub lub rozpoczęcie i zakończenie wojny. Znaczne zapotrzebowanie na wieprzowinę jest nie tylko u umarłych, ale też u żywych. Dlatego od czasu do czasu urządzają oni wielkie uczty, podczas których zjadają niemal wszystkie posiadane przez siebie świnie. Przez kilka dni z rzędu ucztujący i ich goście opychają się mięsem wieprzowym do granic możliwości, a nawet często je przekraczając. Kiedy uczta się kończy, niezjedzonych świń pozostaje tak mało, iż potrzeba wielu lat mozolnej hodowli, aby ponownie odbudować stado, a jak się to już stanie, można znowu przystąpić do orgii obżarstwa.
W Polsce spożycie wieprzowiny jest duże i raczej przez cały rok równomierne, no może za wyjątkiem okresu grillowego, kiedy znacznie wzrasta.
Wieprzowe szaszłyki z dipem z orzeszków i surówką
Skład:
na szaszłyki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze