Reklama

Święcimy palmy!

27/03/2012 08:36
Wielki Tydzień rozpoczyna Niedziela Palmowa, zwana też Kwietną lub Wierzbną. W tym dniu na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy wierni przychodzą do kościoła z palmami, gdyż właśnie liśćmi palmowymi witały tłumy Boga przybywającego do miasta. W Polsce o prawdziwe palmy trudno, stąd robiono i robi się je z witek wierzbowych i leszczynowych, zważając jedynie, aby nie użyć gałązek rokitnika, w których podobno siedzi czart. Pomimo, iż obecnie najbardziej popularne (między innymi dzięki sprzedaży w supermarketach) są palmy wileńskie, zdobione barwionymi suszonymi kwiatami, to i obecnie mamy w Polsce takie regiony, gdzie nadal przygotowuje się piękne palmy według starej tradycji. We wsi Łyse na Kurpiowszczyźnie najwyższe palmy nie mieszczą się nawet w kościele. Podobno od wysokości palmy zależała wysokość kurpiowskich synów. W pewnym momencie przestało chyba Kurpiom zależeć na wysokości męskich potomków, gdyż zwyczaj robienia palm zaczął zanikać. W porę jednak zadziałało Ministerstwo Kultury, które poprzez konkurs na najwyższą palmę, reaktywowało tradycję. I tak to dzięki inicjatywie rządowej (a od kilku lat też i „unijnej”) ocalimy nasze tradycje, a może nawet zyskamy nowe. Zanim jednak to się stanie, pomyślmy o nadchodzących świętach (oczywiście tradycyjnych).

Kurpiowska babka
Skład:

450 g mąki;
6 żółtek;
1 szklanka mleka;
5 dag margaryny (masła);
70 g cukru (1/2 szklanki);
cukier waniliowy;
5 dag drożdży;
8 dag rodzynek;
szczypta soli.

Wykonanie:
W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże wraz z łyżeczką cukru. W dużej misce ucieramy żółtka z resztą cukru i szczyptą soli. Następnie dodajemy do nich wyrośnięte drożdże, mąkę i całość dokładnie wyrabiamy, np. drewnianą łyżką (jeśli nie lubimy jak ciasto oblepia nam dłonie). Rozpuszczamy margarynę i przestudzoną dodajemy do ciasta, które ponownie wyrabiamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie smarujemy tłuszczem formę na babkę (z kominem) i obsypujemy ją mąką. Kiedy ciasto podwoi swą objętość, ponownie je wyrabiamy, dodajemy rodzynki i przekładamy do formy. Odstawiamy ją na 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie pieczemy w nagrzanym do 170 st. C piekarniku przez około godzinę. Po upieczeniu możemy babkę posypać cukrem pudrem lub polukrować.


Polskie palmy swą wielobarwność zazwyczaj zawdzięczają bibułowym kwiatom. Przed wojną każda wiejska gospodyni umiała je wyrabiać. Zwyczaj ten upowszechnił się z końcem XIX wieku, kiedy to fabryki papieru zagwarantowały powszechną dostępność kolorowej bibuły (podobno była lepsza niż ta dzisiejsza, bo grubsza). Kwiaty te służyły do zdobienia palm, ale też kościołów, świętych figur i domostw, a piękne bibułowe róże składały się często na wiązankę ślubną. W latach 70-tych XX wieku wyparły je ich plastikowe odpowiedniki. Obecnie w wyniku akcji aktywizacji wsi powróciła umiejętność wyrobu bibułowych kwiatów. Dzięki temu na nadchodzące święta można ponownie przyozdobić dom na ludowo i kolorowo.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości