Płoccy strażnicy miejscy w czasie ferii zimowych szczególnie uważnie przyglądają się miejscom, gdzie bawią się dzieci i młodzież. Pod lupę wzięli przede wszystkim popularną Parowę oraz W ten sposób strażnicy chcą zapobiec takim tragediom jak na Jeziorku Szczęśliwickim w Warszawie, gdzie czternastolatek zmarł z powodu wychłodzenia organizmu po tym jak załamał się pod nim lód.
– Chcemy też przyjrzeć się miejscom, w których młodzi ludzie zjeżdżają na sankach. Dlatego patrole często będą odwiedzały Parowę, gdzie między drzewami nie jest trudno o tragedię. Będziemy także sprawdzali znane nam stawy czy glinianki w granicach miasta – powiedziała rzeczniczka Straży Miejskiej Jolanta Głowacka.
Szczególnie uważnie strażnicy przyjrzą się niewielkiej górce w pobliżu tzw. „złotego wieżowca przy Wyszogrodzkiej na Podolszycach, gdzie w ubiegłych latach dzieci często wyjeżdżały na ulicę wprost pod rozpędzone samochody.
– Dostaliśmy też informacje o młodych ludziach obrzucających śnieżkami samochody, szczególnie w rejonie mostu nad Brzeźnicą na ulicy Dobrzyńskiej. Takimi sytuacjami także zajmą się nasze patrole – dodała Jolanta Glowacka.
Strażnicy będą ostrzegać młodych ludzi przed skutkami ślizgania się na zamarzniętych zbiornikach wodnych lub jazdy na sankach w pobliżu ruchliwych dróg czy pomiędzy gęsto rosnącymi drzewami.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze