Rozmowa z Bernardem Szymańskim, dyrektorem Zespołu Szkół Technicznych w Płocku i Alicją Kowalską, kierownikiem zajęć pozalekcyjnych w Zespole Szkół Technicznych w Płocku.Za kilka dni Zespół Szkół Technicznych będzie świętował wielki jubileusz – sześćdziesięciolecie istnienia szkoły. Przygotowania do tej uroczystości trwają już od kilku miesięcy.
Bernard Szymański: – To jubileusz słynnej „siedemdziesiątki”, bo trzeba powiedzieć, że jesteśmy najstarszą szkołą techniczną funkcjonującą na terenie płockiej delegatury Kuratorium Oświaty i jedną z najstarszych w województwie. Pierwszy nabór do klas pierwszych rozpoczął się we wrześniu 1945 roku. Ta data jest zaczątkiem przyszłej „siedemdziesiątki”. Ciekawostką jest fakt, że zaczynaliśmy na bazie Małachowianki. Pierwszym dyrektorem był Tadeusz Synoradzki. Obecnie jesteśmy w ostatniej fazie przygotowań do jubileuszu. Cykl imprez promujących i nagłaśniających ważną w historii i życiu szkoły uroczystość rozpoczęliśmy już w maju. W ich ramach odbyły się między innymi zawody jeździeckie w skokach przez przeszkody, turniej piłki nożnej, plener malarski, zlot turystów, międzyszkolny turniej piłki nożnej. W październiku będzie także międzyszkolny konkurs recytatorski. Wszystko to, co prezentuje kompleksowo dorobek szkoły, jej wybitnych wychowanków i sukcesy uczniów. Finał będzie 30 września. Rozpoczniemy o godzinie 10.00 mszą św. w kościele na Górkach. O godzinie 12.00 spotykamy się na sali gimnastycznej naszej szkoły, gdzie można będzie poznać sukcesy nie tylko z branży technicznej, obejrzeć wystawę dokumentującą sześćdziesięcioletnią historię.
Tak ważne wydarzenie, jak zbliżający się jubileusz, stwarza niepowtarzalną okazję do promowania szkoły, mówienia o wybitnych osiągnięciach. Co jest największym sukcesem Siedemdziesiątki“?
BSz: – Najważniejszym jest to, że szkoła funkcjonuje sześćdziesiąt lat. Jej mury opuściło kilkanaście tysięcy absolwentów. Dziś stanowią oni kadrę techniczną zakładów przemysłowych. Szkoła oferuje atrakcyjne kierunki kształcenia.
Wielu, jeśli nie bardzo wielu absolwentów rozsławiło imię szkoły nie tylko w Płocku, ale w kraju. Wśród wychowanków są osoby piastujące obecnie ważne stanowiska państwowe, działacze samorządowi, sportowcy, twórcy kultury.
BSz: – Jest cała rzesza zasłużonych. Należą do nich między innymi Zbigniew Ambroziak, Andrzej Piłat, Bogdan Całus, Tomasz Korga, Andrzej Bartosiak, Marek Bębenista, Krzysztof Bieńkowski, Krzysztof Dyttus, Andrzej Milke, ks. Andrzej Zych, Henryk Miros, Łukasz Olczak, Andrzej Stępniewski, Tomasz Kolczyński, Ryszard Kijanowski, Wojciech Jankowski, Jacek Karolak. Cieszy fakt, że nasi wychowankowie wracają do nas po latach i zaczynają pracę jako nauczyciele. Obecnie jest to dość liczna, osiemnastooosobowa grupa. Są to między innymi: Tadeusz Cieszkowski, Sławomir Jaszewski, Andrzej Petrykowski, Rafał Koźluk, Henryk Wronka, Jacek Kaczmarczyk.
Alicja Kowalska: – Jesteśmy dumni, że w każdej dziedzinie mamy super absolwenta. Jeden z nich ks. Andrzej Zych wielokrotnie podkreśla, że w tej szkole dostał w świetlicy szkolnej mikrofon, mógł recytować, występować. To ułatwiło mu podjęcie decyzji dotyczącej ułożenia dalszego życia, wyboru przyszłości. Ma łatwość kontaktu, wypowiedzi, prowadzenia swojej misji życiowej. Przygotowujemy i kształcimy pod każdym względem.
To jest ta różnorodność szkoły, o której wiele państwo mówią, jej ogromna misja. Jak się udaje to realizować?
AK: – Kontynuujemy tradycję tych pierwszych nauczycieli, którzy są dla nas mistrzami. Pan profesor Kapela, najpierw założył niewielki chór, potem orkiestrę. Dziś jego pracę kontynuują dwaj muzycy: absolwent naszej szkoły Marek Kieszkowski i hejnalista płocki Hubert Hiczewski.
BSz: – Nie skupiamy się wyłącznie na kształceniu technicznym czy sporcie. Staramy się wybiegać poza ten obszar, proponować i zachęcać uczniów do rozwijania zainteresowań. Każdy talent staramy się jak najszybciej odkryć i pomagać w rozwijaniu uzdolnień. Stąd tylu absolwentów, którzy odnaleźli się w innych dziedzinach życia niż branża techniczna.
AK: – Staramy się rozwijać całą osobowość uczniów. Stąd od wielu lat współpraca z orkiestrą symfoniczną, wyjazdy do teatrów w Warszawie, Łodzi, obecność na spektaklach przygotowywanych przez płocki Teatr Dramatyczny. Również kontynuujemy tradycję zapoczątkowaną przez profesor Halinę Kossowską pod hasłem „Bliżej teatru” i cztery razy w roku staramy się być na spektaklach Teatru Wielkiego w Łodzi.
BSz: – Skoro się chwalimy, to trzeba wspomnieć o tym, że bardzo mocno od wielu lat uczniowie są zaangażowani w akcję honorowego krwiodawstwa. Średnio trzy – cztery razy w roku szkolnym uczniowie oddają krew w ambulansie, który podjeżdża do szkoły. Nie ma dziedziny życia, do której nasza młodzież nie włączałaby się.
Jak wiadomo jubileusze dają prawo do wspomnień. Co państwo będziecie wspominali?
AK: – To, że przez ponad dwadzieścia lat jestem w tej szkole. Wybrałam dobry zawód, dobrą szkołę. Lubię młodzież i to, co robię. To chciałabym przekazać stojącym u progu kariery zawodowej koleżankom i kolegom.
BSz: – Jak większość płocczan, dwa standardy Siedemdziesiątki: osiągnięcia sportowe i orkiestrę. Jeżeli chodzi o osiągnięcia sportowe, to medal zdobyty przez Wojtka Jankowskiego na Igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku. Sukcesem jest to, że pan Jankowski pracował w tej szkole i wychował następców. Naszej orkiestrze udało się przetrwać kilkadziesiąt lat, można ją zauważyć na wszystkich ważnych uroczystościach miejskich, gdzie reprezentuje szkołę.
Uroczystości jubileuszowe będą okazją do mówienia o planach na przyszłość.
BSz: – Na pierwszym miejscu jest rozbudowa szkoły. W tej chwili finalizowana jest decyzja o rozbudowie Centrum Kształcenia Praktycznego. To będzie jeden z najważniejszych budynków przygotowany do kształcenia w nowych kierunkach i przeprowadzania egzaminów zewnętrznych z nowoczesnym zapleczem. Wystąpiliśmy do władz miasta z wnioskiem o modernizację szkoły i zaplecza sportowego. Wiadomo przecież, że gdy poprawi się baza, łatwiej będzie i o sukcesy dydaktyczne. Muszę powiedzieć, że rokrocznie mamy kilku stypendystów premiera. W tym roku za wybitne osiągnięcia sportowe mamy dwóch stypendystów ministra edukacji narodowej: Tomasza Cichockiego i Michał Grzelak. Chcemy skupić się na trzech kierunkach kształcenia mechatronice, informatyce, sporcie.
Dziękuję za rozmowę, życząc realizacji wszystkich zamierzeń.
Teresa Radwańska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze