Reklama

Spółka poniosła straty

10/01/2007 09:03
Zarzuty przekroczenia uprawnień oraz dokonania znacznej szkody finansowej postawiła Prokuratura Okręgowa w Płocku byłemu prezesowi spółki TELE – PERN Markowi S. Do przestępstw miało dojść od kwietnia do sierpnia 2005 roku. Wtedy to były prezes miał podpisać szereg umów, w wyniku których spółka straciła przynajmniej 3,7 mln złotych.
Marek S. został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w czwartek, 4 stycznia, w Warszawie. Tego samego dnia był przesłuchiwany w Prokuraturze Okręgowej w Płocku.
– Podejrzanemu postawiliśmy zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – powiedziała prokurator Iwona Śmigielska – Kowalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Prokuratorzy wzięli pod lupę działania Marka S. pomiędzy 29 kwietnia a 3 sierpnia 2005 roku. To wtedy miał zawrzeć kilka umów z różnymi firmami. W efekcie tych działań prezesa, kierowana przez niego spółka poniosła straty. Najpierw została podpisana umowa o wydzierżawieniu jednej ze spółek na okres 10 lat łączy światłowodowych pomiędzy Warszawą i kilkoma miastami w Czechach. Ponieważ TELE – PERN nie dysponował taką infrastrukturą, ówczesny prezes firmy podpisał kilka umów z innymi spółkami, które takie łącza posiadały. W ten sposób wywiązał się z pierwszej umowy, ale jednocześnie spowodował straty w kierowanej przez siebie firmie. Według szacunków prokuratury straty przekroczyły w tym wypadku 3,7 mln złotych.
To jednak nie koniec zarzutów wobec Marka S. W czerwcu 2005 roku zlecił jednemu z instytutów Polskiej Akademii Nauk zaprojektowanie rurociągu kablowego. W tym przypadku straty TELE – PERN są oceniane na 380 tysięcy złotych. Podpisał także kolejne umowy o podnajęciu linii światłowodowych oraz nabył bez zgody zgromadzenia właścicieli kierowanej przez siebie spółki kable światłowodowe, narażając tym samym firmę na ponad 500 tysięcy złotych strat.
Byłemu prezesowi spółki TELE – PERN za spowodowanie szkody majątkowej w znacznych rozmiarach, grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Marek S. przyznaje się do winy i złożył wniosek o dobrowolne podanie się karze. 
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości