Zarzuty przekroczenia uprawnień oraz dokonania znacznej szkody finansowej postawiła Prokuratura Okręgowa w Płocku byłemu prezesowi spółki TELE – PERN Markowi S. Do przestępstw miało dojść od kwietnia do sierpnia 2005 roku. Wtedy to były prezes miał podpisać szereg umów, w wyniku których spółka straciła przynajmniej 3,7 mln złotych. Marek S. został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w czwartek, 4 stycznia, w Warszawie. Tego samego dnia był przesłuchiwany w Prokuraturze Okręgowej w Płocku. – Podejrzanemu postawiliśmy zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – powiedziała prokurator Iwona Śmigielska – Kowalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku. Prokuratorzy wzięli pod lupę działania Marka S. pomiędzy 29 kwietnia a 3 sierpnia 2005 roku. To wtedy miał zawrzeć kilka umów z różnymi firmami. W efekcie tych działań prezesa, kierowana przez niego spółka poniosła straty. Najpierw została podpisana umowa o wydzierżawieniu jednej ze spółek na okres 10 lat łączy światłowodowych pomiędzy Warszawą i kilkoma miastami w Czechach. Ponieważ TELE – PERN nie dysponował taką infrastrukturą, ówczesny prezes firmy podpisał kilka umów z innymi spółkami, które takie łącza posiadały. W ten sposób wywiązał się z pierwszej umowy, ale jednocześnie spowodował straty w kierowanej przez siebie firmie. Według szacunków prokuratury straty przekroczyły w tym wypadku 3,7 mln złotych. To jednak nie koniec zarzutów wobec Marka S. W czerwcu 2005 roku zlecił jednemu z instytutów Polskiej Akademii Nauk zaprojektowanie rurociągu kablowego. W tym przypadku straty TELE – PERN są oceniane na 380 tysięcy złotych. Podpisał także kolejne umowy o podnajęciu linii światłowodowych oraz nabył bez zgody zgromadzenia właścicieli kierowanej przez siebie spółki kable światłowodowe, narażając tym samym firmę na ponad 500 tysięcy złotych strat. Byłemu prezesowi spółki TELE – PERN za spowodowanie szkody majątkowej w znacznych rozmiarach, grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Marek S. przyznaje się do winy i złożył wniosek o dobrowolne podanie się karze. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze