Reklama

Specjalne marynarki jednorzędowe

27/10/2010 07:42
– Strażnicy miejscy mają nieregulaminowe umundurowanie – napisał w liście do redakcji mieszkaniec Płocka. Rzecznik straży Jolanta Głowacka zapewnia, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i zgodnie z przepisami.
O co chodzi? O marynarki do munduru wyjściowego. A dokładniej o liczbę rzędów guzików. Z pozoru sprawa wydaje się błaha, ale do końca taka nie jest, bo chodzi o przestrzeganie przepisów.
W marcu Straż Miejska ogłosiła przetarg na dostawę „elementów umundurowania”. W szczegółowym wykazie potrzebnych rzeczy znalazło się m.in. 57 kompletów mundurów wyjściowych. W opisie przedmiotu zamówienia płocka straż zażyczyła sobie marynarki „w kolorze ciemnogranatowym, jednorzędowej....”. Ich koszt to ok. 19 tys. zł. Tymczasem rozporządzenie Rady Ministrów z 1998 r., w sprawie m.in. umundurowania strażników miejskich, mówi, że „zasadniczymi przedmiotami umundurowania wchodzącymi w skład ubioru wyjściowego są: marynarka męska i damska dwurzędowa w kolorze ciemnogranatowym”.
Czy to oznacza, że płocka Straż Miejska ma nieregulaminowe umundurowanie? Że marynarki jednorzędowe można wyrzucić do kosza, a tym samym 19 tys. zł.? Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej, zapewnia, że wszystko jest zgodnie z regulaminem i nic nie trzeba wyrzucać. – Po dokładnym przeczytaniu rozporządzenia dowiadujemy się, że zgodnie z przepisami strażnik miejski do wykonywania czynności ma strój służbowy, wyjściowy i specjalny. Marynarki zamówione w tym przetargu są ubiorem specjalnym, który wykorzystywany będzie w specjalnych sytuacjach. W ubiegłym roku czterech strażników miejskich wytypowanych specjalnie do takich sytuacji występowało już w marynarkach jednorzędowych – tłumaczy Jolanta Głowacka.
Te specjalne sytuacje to m.in. pełnienie warty honorowej przy płycie grobu Nieznanego Żołnierza czy miejscach pamięci narodowej. Jolanta Głowacka dodaje, że do jednorzędówek zakupiono też koalicyjki, a niedługo zostaną kupione czapki rogatywki, których też nie ma w rozporządzeniu, a używa ich wiele Straży Miejskich w Polsce. – Czapki rogatywki to też umundurowanie specjalne. Dla całego pododdziału w przyszłym roku zakupione zostaną buty, tzw. oficerki. Pełniąc wartę honorową, tworząc pododdział, strażnicy miejscy zobowiązani są wyglądać schludnie, godnie i co najważniejsze reprezentacyjnie, tak jak np. policja, straż pożarna – mówi rzecznik straży.
Jolanta Głowacka zaznacza, że w rozporządzeniu nie ma też mowy o moro czy strojach na rowery, a przecież strażnicy pełnią w nich służbę. – To wszystko zakwalifikowane jest do umundurowania specjalnego – mówi.     GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości