Reklama

„Sołtys tyle może, ile wieś pomoże”

15/03/2023 17:00

Rozmowa z sołtysem Brudzenia Małego, Katarzyną Wrześniewską-Kamińską.

Czym charakteryzuje się sołectwo Brudzeń Mały? 
Sołectwo Brudzeń Mały (gm. Brudzeń Duży) obejmuje niewielką miejscowość liczącą 46 domów i 136 mieszkańców. Niegdyś większość wsi zajmowały tereny rolnicze, teraz nasza miejscowość zmienia swój charakter. Z roku na rok przybywa nam mieszkańców. Wszyscy, którzy tu żyją, kochają Brudzeń Mały z całego serca. To tu wypoczywamy, pielęgnujemy nasze rodziny i wspólnie dbamy o dobro naszej małej Ojczyzny. Brudzeń Mały, choć „mały” z nazwy, dzięki współpracy mieszkańców, wzajemnej życzliwości oraz dbaniu o dobro wspólne w moim sercu jest wielki. Inne sołectwa mogą brać z nas przykład.

Reklama

Od kiedy piastuje pani funkcję sołtysa? Co sprawiło, że zdecydowała się pani kandydować w wyborach?
Jestem sołtysem od 2015 roku, kiedy zostałam wybrana na swoją pierwszą kadencję. W 2019 roku mieszkańcy ponownie mi zaufali. Moja decyzja o kandydowaniu była przemyślana. Przede wszystkim była odpowiedzią na potrzebę wprowadzenia zmian, które zapewniłyby rozwój mojej miejscowości.

Co jest najważniejsze w pracy sołtysa? Z jakimi problemami najczęściej przychodzą do pani mieszkańcy?
Praca sołtysa to działalność społeczna dla najbliższego otoczenia. Sołtys jest pierwszą osobą, do której mieszkańcy przychodzą ze swoimi problemami i potrzebami. Najważniejsze jest to, aby jak najszybciej sprostać wyzwaniom, jakie stawia przed nami rzeczywistość. Sołtys nie ma władzy sprawczej, można go raczej porównać do menedżera. Powinien umieć słuchać mieszkańców i znajdować sposoby na realizację potrzeb, jakie zgłaszają. Zawsze powtarzam, że sołtys tyle może, ile wieś pomoże. Razem możemy więcej. Moją rolą jest przedstawianie potrzeb na różnym szczeblu. 
„Sołtysowanie” to współpraca z mieszkańcami, pomysłowość i dobry kontakt z ludźmi, co owocuje działaniem i szybką odpowiedzią na pojawiające się przeciwności i problemy. Nieraz już pokazaliśmy, że potrafimy szybko się mobilizować i reagować na wyzwania. Naszym największym problemem są obecnie plany budowy kolei – szprychy nr 1 Centralnego Portu Komunikacyjnego, która aż w 3 wariantach przechodzi przez naszą miejscowość i doszczętnie niszczy ład, komunikację, pola uprawne, tereny zielone, a przede wszystkim domy i dobytek naszych mieszkańców. W tej kwestii jesteśmy jednogłośni i mówimy „NIE” megalomanii partii rządzącej! Aby się temu przeciwstawić, założyliśmy stowarzyszenie „Po Kolei”.

Reklama

Co udało się zrobić w sołectwie w ostatnich latach?
Praca społeczna zaowocowała m.in. pozyskaniem środków z budżetu samorządu województwa mazowieckiego w ramach Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw Mazowsze 2021. Zostały one przeznaczone na budowę oświetlenia ulicznego na odcinku blisko 500 m. Dzięki temu poprawiliśmy nasze bezpieczeństwo. Środki z funduszu sołeckiego, który wrócił do mieszkańców po długiej przerwie, zawsze przeznaczamy na zakup kruszywa na drogi. Bez tych środków nasze drogi wyglądałyby jak w powieści „Noce i dnie”, a chociaż bardzo lubię czytać, nie chciałabym, aby taka była rzeczywistość wsi XXI w. Nasza wieś jest rozwojowa, przybywa nowych mieszkańców, dlatego potrzeby rosną. Nie mamy gruntów czy świetlicy wiejskiej, więc staramy się aktywizować i integrować w założonym w 2019 r. Kole Gospodyń Wiejskich „Aktywny Brudzeń”, któremu mam zaszczyt przewodniczyć. Koło zrzesza 75 członków z 11 miejscowości z terenu naszej gminy. Mamy swoje stroje, szczycimy się smacznymi potrawami, rękodziełem, z którymi corocznie wystawiamy się na jarmarkach, festynach czy dożynkach. Dzięki pozyskanym środkom grantowym możemy działać na rzecz rozwoju wsi i jej mieszkańców. Chcemy podtrzymywać tradycję i dziedzictwo regionalne. Dzięki dofinansowaniu udało się nam wyposażyć Izbę Regionalną, która mieści się w budynku szkoły w Brudzeniu Dużym. To tam przeprowadzamy warsztaty rękodzielnictwa, zajęcia kulinarne czy warsztaty tematyczne. Aktywizujemy mieszkańców na wyjazdach, wizytach studyjnych czy imprezach integracyjnych. Cieszę się, że moje działania społeczne zostały dostrzeżone. W 2019 roku zajęłam I miejsce w kategorii „Gospodyni” powiatu płockiego i II miejsce w kategorii „Gospodyni” województwa mazowieckiego w plebiscycie Mistrzowie Agro 2019. Kierowane przeze mnie sołectwo również zostało docenione. Zajęliśmy I miejsce w kategorii „Sołectwo” powiatu płockiego. 

Jakie jest pani największe marzenie dotyczące Brudzenia Małego?
Przede wszystkim zrównoważony rozwój naszej miejscowości. Przez te kilka lat udało się nam poprawić jakość dróg czy oświetlić główne drogi. Ubolewamy nad brakiem świetlicy wiejskiej i miejsca do rekreacji, ale mamy za to piękne lasy i bliskość natury, która sprzyja spacerom i zajęciom nordic walking. 

Reklama

Jakie ma pani hobby, które realizuje pani poza pracą zawodową i społeczną?
Spełniam się zawodowo i w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Realizuję się w działalności społecznej i cieszę się z dobrej współpracy z ludźmi i organizacjami. Czas wolny staram się poświęcać rodzinie. Z młodszym synem gram w „nogę”, ze starszym rozmyślam nad losem otaczającego świata. Właśnie tu, w Brudzeniu Małym, w rodzinnym gospodarstwie prowadzimy także Stajnię Konika Polskiego. Uwielbiam w ciszy czytać literaturę faktu czy powieści wojenne.

Reklama

(ek)

* Materiał przygotowany we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości