Można wjechać od strony giełdy samochodowej i od razu znaleźć nabywcę na swoje używane autko – Czy pani szykuje je do sprzedania? – usłyszałam od kilku osób. Dalej pospacerujemy wśród stoisk z kwiatami, tańszymi niż w Płocku i po mostku trzeba przejść na drugą stronę, gdzie zaczyna się właściwa giełda.
– Ta patelnia 20 zł, jest to cena ostateczna – mówi sprzedawca i ma rację. Garnki, patelnie idą jak woda. Ta, której cenę usiłujemy negocjować ma grube dno, sporo waży. Biorę.
Z Płocka należałoby wyjechać rannym świtem (najlepiej o szóstej). Wtedy tylko wśród zabytkowych staroci można wypatrzyć ten jeden rarytas. Może to być choćby gazetownik z oryginalną grafiką łowiecką. Z daleka wpadł nam w oko, ale pani obdarzona dobrym gustem była pierwsza. Nie targując się zapłaciła 20 zł. Przedmiot był tak stylowy, że może stać nawet bez gazet w środku.
Uwagę odwiedzających giełdę zwracają stare meble, fornirowane stoły. Uważajmy na ten fornir i chrońmy stół, bo przestanie być ładny. Krzesła tapicerowane można nabyć w komplecie albo pojedyncze, od sasa do lasa. To też jest dozwolone w urządzeniu mieszkania.
Droższe są części do samochodów. Właściciele tych, które zostały sprowadzone z zagranicy, szukali na kutnowskim targu oryginalnych części. Powodzeniem cieszą się rowery. Szczególnie panie nie tylko przyglądały się używanym miejskim damkom. Choć ściągnięte z „wystawki”, posłużą jeszcze kilka lat. Asortyment do koloru i wyboru, ceny od 80 zł do 300, w zależności od stanu wehikułu.
Większość drobiazgów po 10 zł, można stargować do 8. Negocjować wypada, bo takie są obyczaje wszystkich targów na świecie.
Po trzech godzinach myszkowania wśród stoisk, dotykania i przyglądania się rzeczom, wróciliśmy do Płocka z patelnią, jeszcze jednym garnkiem, półką do działkowej altanki. Nie udało się kupić zabytkowego cebrzyka, który miał zastąpić stojak na parasole. Był za drogi.
Jeśli do wyjazdu dodamy cenę benzyny, upał i zmęczenie, pchli targ można sobie podarować. Ale czy można obyć się bez przyjemności myszkowania, dotykania rzeczy, które mają duszę? Warte są zachodu.
(lesz)
Fot. Marta Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze