Reklama

Smoleńska tablica

21/11/2012 10:47
W Bulkowie odsłonięto tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Był to główny punkt gminnych obchodów Święta Niepodległości.
Tablica to wierna replika tej, która pojawiła się w Smoleńsku jesienią 2010 r., a została zdjęta przez Rosjan w przeddzień pierwszej rocznicy katastrofy. Na zamontowanie właśnie takiej tablicy władze Bulkowa uzyskały zgodę od Stowarzyszenia „Katyń 2010”.
Gminne obchody Święta Niepodległości odbyły się po raz drugi. Rozpoczęli je uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących, którzy w parafialnym kościele zaprezentowali program artystyczny. Później była msza święta, której przewodniczył biskup płocki Piotr Libera. – Wybraliście na swoje gminne uroczystości szczególny dzień. Dzień, w którym wspominamy pierwszych polskich męczenników sprzed tysiąca lat – mówił w homilii biskup. Sporo miejsca biskup Piotr Libera poświęcił kwestiom patriotyzmu. – Redaktor naczelny jednej z liberalnych gazet napisał, że nigdy nie był patriotą. Jeden z polityków stwierdził, że patriotyzm to reguła retoryczna. To za tę figurę retoryczną ginęli Polacy? – pytał biskup. Nawiązał też do katastrofy pod Smoleńskiem i jej symbolicznego wymiaru.
Po mszy świętej poczty sztandarowe, uczniowie, mieszkańcy i zaproszeni goście przeszli na główny plac Bulkowa, gdzie stanął głaz z przymocowaną do niego tablicą. – Cieszę się, że Święto Niepodległości wpisuje się w kalendarz gminnych imprez. To radosny dzień. Czekały na niego pokolenia modląc się do Boga „ojczyznę wolną racz nam wrócić panie”. Manifestujmy swój patriotyzm i nie wstydźmy się miłości do ojczyzny. Dziś pragniemy oddać hołd tym, którzy zginęli w drodze na obchody 70. rocznicy sowieckiej zbrodni – mówił wójt Bulkowa, Gabriel Graczyk. Później zostały odczytane nazwiska 96 ofiar katastrofy. Następnie biskup Piotr Libera poświęcił obelisk.
– W katastrofie straciłem żonę. To dla mnie szczególnie bolesne. Ale w tej katastrofie zginęła elita naszego narodu. Jestem wzruszony tłumem młodzieży, która uczestniczy w dzisiejszej uroczystości. To optymistyczne, bo oni są spadkobiercami pamięci – mówił Włodzimierz Fetliński, mąż senator Janiny Fetlińskiej. W Bulkowie był także Jerzy Mamontowicz, brat Bożeny Mamontowicz-Łojek, prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej, która zginęła w katastrofie. Wśród gości, którzy pojawili się w Bulkowie, byli senator Marek Martynowski, posłowie Maciej Małecki i Piotr Zgorzelski, starosta płocki Michał Boszko, dyrektor płockiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Michał Twardy, który reprezentował marszałka Adama Struzika.
Końcowym akordem bulkowskich obchodów było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przez młodzież i uczestników uroczystości.    (gsz)
fot. Grzegorz Szkopek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości