38-letni płocczanin i 44-letni mieszkaniec jednej z podwarszawskich miejscowości zginęli w wypadku szybowca na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej. Obaj byli licencjonowanymi pilotami szybowcowymi. Tuż przed tragedią ćwiczyli start przy pomocy wyciągarki. Starszy z mężczyzn pełnił rolę instruktora, młodszy chciał nabyć nowe umiejętności. Okoliczności tragedii wyjaśniają prokuratorzy oraz eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Do tragedii doszło we wtorek, 11 sierpnia, tuż przed godziną 20.00 na skraju lotniska Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej przy ul. Bielskiej. Z wysokości około 100 metrów na ziemię spadł szybowiec z dwoma pilotami. Na miejsce błyskawicznie dotarli strażacy i ekipy pogotowia ratunkowego. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi zmarł pomimo reanimacji. – Ofiary wypadku to 38-letni mieszkaniec Płocka oraz 44-letni mieszkaniec Warszawy. Na razie trudno mówić o przyczynach tragedii. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Wrak szybowca zbadają eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych – relacjonował tuż po wypadku rzecznik prasowy płockiej policji Krzysztof Piasek. Następnego dnia od rana na miejscu wypadku pracowali śledczy oraz eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Dostęp na płytę lotniska był zabroniony. W pobliżu hangaru płonęły dwa znicze.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze