Reklama

Śmierć po „cesarce“

03/03/2015 10:56
W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku zmarł noworodek. Sprawa trafiła do płockiej prokuratury. Czeka ona na wyniki sekcji zwłok dziecka. Szpital nie chce zbyt wiele mówić na temat tej sprawy. Najbliżsi zmarłego noworodka uważają, że do tragedii doszło, bo zbyt późno zostało wykonane cesarskie cięcie. Nie mogą pogodzić się ze stratą. Dla pani Krystyny to był pierwszy wnuczek. – Nie widziałam nawet jego buzi. Gdy był w inkubatorze, widziałam tylko nóżki. Były bardzo sine i nieruchome – mówi łamiącym głosem kobieta.
Gdy rozmawialiśmy z panią Krystyną, była spokojna. Jednak co chwilę głos jej drżał i słychać było jak przełyka łzy. – Od kilku dni jesteśmy wszyscy na tabletkach uspokajających. Tylko dlatego jeszcze się jakoś trzymam i mogę o tym rozmawiać.
Z jej opowiadania wyłania się koszmar całej rodziny. Córka pani Krystyny ma 25 lat. To miało być jej pierwsze dziecko.



Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości