Reklama

Słowiańską urodą podbiła Holandię

01/10/2014 08:54
Płocczanka w koronie
Wiele razy podkreślaliśmy, że płocczanki są najpiękniejsze, i to jak nasz kraj długi i szeroki. Dziś jednak ich uroda wykroczyła także poza granice Polski. Oto pochodząca z Płocka Andżelika Chmielewska wygrała koronę najpiękniejszej, a do tego najbardziej wartościowej Polki na terenie krajów Beneluksu. Trudno o lepszą wizytówkę naszego miasta.
Nie minął tydzień od wyborów, a Andżelika przyjechała do swojego rodzinnego Płocka. – Miałam mocno napięty plan wizyty. Na prywatne spotkania nawet nie było czasu. Z ukochaną babcią rozmawiałam tylko 15 minut. Z dawnymi kolegami zamieniłam ledwie kilka słów – opowiada Andżelika.
Wizytę w Płocku będzie jednak miło wspominać. Została ciepło przyjęta w ratuszu, płoccy dziennikarze przeprowadzili z nią wiele wywiadów. Śliczna blondynka w koronie wzbudzała też zainteresowanie przechodniów. Na starówce, Wzgórzu Tumskim czy w centrum miasta co chwila błyskały flesze aparatów.
Andżelika wyjechała z Płocka zaledwie 5 lat temu. – Rodzice od lat pracują w Holandii. Od dawna namawiali mnie, żebym do nich dołączyła. Broniłam się przed tym krokiem. W Płocku skończyłam IV LO i rozpoczęłam studia, zżyłam się z ludźmi z zespołu Impresja, w którym tańczyłam – opowiada płocczanka. W końcu stanęło na tym, że Andżelika przynajmniej spróbuje poznać nowy kraj. Pojedzie do Holandii, a jeśli stwierdzi, że nic ciekawego dla niej tam nie ma, wróci i nikt o to nie będzie miał pretensji.
Dziś Andżelika ma 25 lat. Od kilku miesięcy prowadzi dostępnego w dwóch językach bloga „Andżelika in Wonderland”. W Holandii ukończyła dwie szkoły. Pierwsza to szkoła językowa, gdzie uczyła się języka holenderskiego. – Europejczyków było tam niewielu. Poznałam tam głównie Chińczyków, Tajów i Japończyków, co było dla mnie ciekawe pod względem kulturowym – tłumaczy płocczanka. Obecnie studiuje w Rotterdamie kierunek Media & Entertainment Management w wyższej szkole INHolland. – Okazało się, że to jest to, czego szukałam. Porwała mnie atmosfera tego miejsca. Mam paczkę przyjaciół, głównie Holendrów. Choć spotkałam też Polaków – opowiada Andżelika. Wierzy, że wybrane studia pomogą jej pracować w telewizji. Marzy o pracy prezenterki. Do obranego celu dąży nie tylko wytrwałą nauką. Wygranie konkursu piękności na pewno wzbogaci jej CV.
– To pierwsze wybory miss, w których wzięłam udział. Zdecydowałam się spróbować swoich sił ze względu na wyjątkowość tego przedsięwzięcia. Tu nie chodzi jedynie o prezentację urody, ale też o poprawienie wizerunku Polek zamieszkujących kraje Beneluksu. Jestem dumna z tego, że jestem Polką, myślę, że udało mi się to w czasie konkursu pokazać – mówi płocczanka.
Konkurs promuje Polki przedsiębiorcze, odnoszące sukcesy, inteligentne i co najważniejsze – znające języki obce. Co roku zgłasza się do niego coraz więcej kandydatek. W tym roku było ich aż 60. Wśród nich brylowała nasza płocczanka. Spadł na nią grad nagród. Została nie tylko Miss Poland in Benelux 2014, ale też Miss Photo i Miss Publiczności. – Konkurs wygląda podobnie jak wybory miss w Polsce. Są prezentacje w różnych kreacjach, z tą różnicą, że nie ma prezentacji w bikini – zaznacza nowa miss.
Na pewno cieszy się z udziału w konkursie, bo jej życie nabrało tempa i rumieńców. Oprócz propozycji pracy piękna płocczanka dostaje też zaproszenia na wywiady do stacji telewizyjnych: holenderskich i belgijskich. – Piękne i przedsiębiorcze Polki opisują teraz i pokazują w tutejszych mediach bardzo chętnie. Jesteśmy swego rodzaju ciekawostką. Dla naszej inicjatywy to bardzo dobra promocja – tłumaczy Monika Stępień, dyrektor konkursu Miss Poland in Benelux.
Andżelika z tego medialnego zainteresowania korzysta nie tylko dla przyjemności i ale też z obowiązku. Do zdań miss należy przecież reprezentacja na różnego rodzaju spotkaniach i eventach. Stąd też jej przyjazd do Płocka. Ponadto podczas wizyty w Polsce odwiedziła w Warszawie jednego ze sponsorów konkursu. Andżelika za rok weźmie też udział w konkursie Miss Poland in Benelux, ale już jako jurorka. Mimo tych wszystkich atrakcji zaznacza, że do Płocka chciałaby wrócić jak najszybciej. Może przyjadę na krótko już w listopadzie. – Może wtedy miałabym więcej czasu, by spotkać się z dawnymi znajomymi i z rodziną – mówi piękna płocczanka.     BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości