W nawiązaniu do artykułu pt. „Każdy może protestować, ale… Złość wyładowana na kościele?” opublikowanego na stronie Tygodnika Płockiego w dn. 11.11.2020 składam swoje oświadczenie.
Artykuł, który pojawił się na stronie Tygodnika Płockiego, jest przykładem nieprofesjonalnego i nierzetelnego dziennikarstwa. Zawiera on nieprawdziwe fakty, treści sugerujące, niespójne, niesprawdzone, noszące znamiona manipulacji, sprzyjające podziałom społecznym, „szczuciu” Polaków na Polaków, konfliktowaniu społeczności katolickiej, której sama jestem członkiem.
Po pierwsze nie ma zgłoszonego żadnego formalnego ani nieformalnego ruchu LGBT w Gostyninie, ani okolicach, a określono mnie jako cyt. „lokalną liderkę środowisk LGBT”.
Po drugie we wstępie opublikowanego w TP tekstu jest informacja cyt. „Obraźliwe, wulgarne napisy (…) to efekty protestów… pozostałością po nich była zniszczona elewacja kościoła”. Ujęcie sprawy w taki sposób jest daleko idącą sugestią, nie potwierdzoną żadnymi faktami, jakoby akty opisanego wandalizmu były efektem działań osób uczestniczących w protestach. Aby takie informacje były upowszechniane, muszą być przede wszystkim sprawdzone. W artykule nie zostały opublikowane ŻADNE źródła i doniesienia, chociażby rozmów z komendantem czy rzecznikiem Powiatowej Komendy Policji w Gostyninie, najwłaściwszym organem, w kompetencjach którego leży ustalenie sprawców aktów wandalizmu. Od ferowania i wydawania wyroków nie są media – policja jest w posiadaniu nagrań monitoringu, bada sprawę, a sprawcy z pewnością zostaną ustaleni i poniosą zasłużoną karę, w co głęboko wierzę.
Następnie autor artykułu sam, niezależnie i subiektywnie formułuje postulat grupy protestujących w Gostyninie cyt. „Protestujący (…) wyrazili niezgodę na jego wyrok (wyrok Trybunału Konstytucyjnego) przekaz, że trzeba szanować każde ludzkie życie…”. Gdyby autor spróbował skontaktować się z inicjatorką nieformalnego ruchu „Strajk Kobiet – Gostynin” lub z osobami uczestniczącymi w proteście, mógłby głoszone wówczas hasła strajku lub wznoszone postulaty zacytować.
Kolejny niezgodny z prawdą fakt dotyczy fragmentu „(…) przedstawiciele gostynińskiego KOD publikują w lokalnych mediach informacje, że za obraźliwe napisy odpowiada jakiś prowokator…”. Pytam – na jakiej podstawie zostało stwierdzone, iż komentarze sugerujące prowokację należą jakoby do przedstawicieli KOD? I jaki to ma związek ze strajkiem kobiet?...
Ostatni fakt, który bulwersuje swoją stronniczością i „sianiem wrogości”, jest cytowanie anonimowych, rzekomych uczestników Korpusu Ochrony Gostynińskich Świątyń określających protestującą część społeczności gostynińskiej jako cyt. „…lewackie pokrzykiwanie…”, nie mając żadnej wiedzy i potwierdzonych informacji, czy za oddolnymi protestami stoją jakieś siły polityczne, czy jest to w istocie spontaniczny, niepolityczny ruch.
Biorąc pod uwagę powyższe niezgodności, mijanie się z prawdą, celowe bądź nieświadome przekazywanie niesprawdzonych informacji i podawanie ich do opinii publicznej, jest „zamachem” na moje dobre imię, ale też jest zniesławieniem, które dotyka całą protestującą społeczność miasta, dodatkowo mając na uwadze działanie opiniotwórcze mediów kształtuje skrzywioną rzeczywistość, której odbiorcami jest cała społeczność, do której TP dociera.
Z poważaniem
Agnieszka Bartosiak
fot. Gostynin24.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze