W sobotę 13 września z płockiej Stanisławówki wyruszy pielgrzymka do Działdowa – miejsca kaźni płockich biskupów podczas II wojny światowej: Antoniego Juliana Nowowiejskiego i Leona Wetmańskiego. Wśród pielgrzymów będzie m.in. Teresa Krowicka, która miała 4 lata, gdy Niemcy zamknęli jej rodzinę w działdowskim obozie.
Pielgrzymkę organizuje działające przy Stanisławówce parafialne koło Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej. Cel to modlitwa o zaprzestanie prześladowań chrześcijan w Iraku, Syrii, Palestynie i na całym Bliskim Wschodzie.
Pątnicy będą się m.in. modlić na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Działdowie. Podczas wojny Niemcy zamordowali tam ok. 15 tys. osób. Zginęło 50 kapłanów z diecezji płockiej, w tym m.in. arcybiskup Antoni Julian Nowowiejski i biskup Leon Wetmański oraz sześciu salezjanów pracujących w płockiej Stanisławówce. W obozie w Działdowie były więzione także siostry kapucynki z Przasnysza, siostry pasjonistki z Płocka oraz siostry służki z Rokicia koło Płocka.
Wśród więźniów obozu była płocczanka Teresa Krowicka, która wybiera się na pielgrzymkę. – Gdy moja rodzina trafiła do Działdowa, miałam 4 lata i niewiele pamiętam. Tylko takie migawki. Ale dokładnie pamiętam dzień i słowa mojego taty, który mówił do mamy: „Halusia, przywieźli arcybiskupa” – opowiada Teresa Krowicka. Dodaje, że wspomnienia z dzieciństwa bardzo mocno wryły się w jej pamięć, a w rodzinnym domu dużo mówiło się o obozie w Działdowie.
Płocka pielgrzymka wyrusza ze Stanisławówki o godz. 7.30. Zapisy prowadzone są w Pracowni Internetowo-Komputerowej im. Sługi Bożej Matki Małgorzaty w Stanisławówce lub pod nr. tel. 724 741 997. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze