Reklama

Skunksy, koati, lisy, sowa i jeżozwierz, czyli...

25/12/2020 18:29

Michał Ners to znany w Płocku i okolicach miłośnik zwierząt. Na stworzonym przez niego „Ranczowisku” można spotkać wiele egzotycznych i rzadko spotykanych w naszym klimacie gatunków. Są tu również bardziej znane zwierzęta hodowlane – krowy, kozy, ptactwo. Z Michałem porozmawialiśmy o nowych gatunkach w jego „wesołej gromadce”, o kulisach pracy ze zwierzakami, ale także o niebezpieczeństwach, jakie niesie moda na egzotyczne gatunki.

Na Ranczowisku rokrocznie pojawiają się nowe zwierzęta. Jakie znalazły tu swoje miejsce w tym roku?

Staramy się, aby co jakiś czas pojawił się jakiś nowy gatunek. Na początku tego roku przybył nam jeżozwierz indyjski, bardzo ciekawy gatunek gryzonia. Jego ciało prawie w całości pokryte jest ostrymi kolcami, które on bardzo chętnie i dumnie prezentuje. Jeżozwierze z natury są bardzo łagodne, jednak gdy czują się zagrożone, używają swoich bardzo ostrych kolców. Są to zwierzęta w większości roślinożerne. Następnym zwierzakiem, który przybył do nas w tym roku jest sowa płomykówka zwyczajna, którą mamy z zaprzyjaźnionej hodowli ptaków drapieżnych. Do sprowadzenia sowy szykowaliśmy się dosyć długo. Nie wiedzieliśmy, czy poradzimy sobie z takim ptakiem - ptaki drapieżne są trudne na co dzień, posiadanie takiego ptaka to wyzwanie. Trzecim gatunkiem, jaki sprowadziliśmy, był muflon śródziemnomorski. Jest to zwierzę górskie, spokrewnione z owcami. Nasza muflonka sprawuje się świetnie, mieszka na wybiegu z krową i danielami, jednak zdecydowanie woli towarzystwo krowy.

Reklama

Wiele ze zwierząt, którymi się opiekujesz, to gatunki, które nie występują w Polsce. Czy z ich nabyciem wiążą się z tym jakieś formalności np. uzyskanie zgody na zakup lub hodowlę? Jak to wygląda w praktyce?

To zależy od gatunku, najwięcej dokumentacji mają zawsze zwierzęta hodowlane takie jak kozy, owce, świnki czy krowy. Tu musi się wszystko zgadzać, zwierzęta muszą być zarejestrowane (hodowlane w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Zwierzęta hodowlane przechodzą kilka kontroli rocznie, są sprawdzane warunki, stan zdrowia i dokumentacja. Ze zwierzętami dzikimi jest trochę inaczej. Większość dzikich gatunków, które posiadamy, nie wymaga dokumentów ani zezwoleń. Wyjątkiem jest na pewno sowa – płomykówka, która jest ściśle chronionym gatunkiem. Jej posiadanie wymaga rejestracji CITES, a dodatkowo wymaga zezwolenia z urzędu ochrony środowiska na przetrzymywania tego gatunku w niewoli.

Reklama

Cała rozmowa w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

(ek)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości