Kibice lekkoatletyki doskonale znają Dariusza Bednarskiego, zawodnika startującego w kategorii M-60 w skoku wzwyż. Płocczanin wrócił z Izmiru z XIX mistrzostw Europy weteranów w lekkoatletyce, gdzie stanął na najwyższym podium w swojej konkurencji. Zawodnik przyzwyczaił nas do sukcesów, jest w ścisłej czołówce skoczków wzwyż na świecie. Ustanowił trzy rekordy Polski, jest liderem światowych tabel. – Mój wynik, 168 cm, po zastosowaniu przeliczników światowej federacji wynosi 234 cm. Tak wysoko nikt w tym roku nie skakał. Jestem spełniony, bo w ostatnich dwóch latach zdobywałem złote i srebrne medale na wszystkich najważniejszych zawodach, a jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Jestem przekonany, że stać mnie na lepszy wynik, nawet powyżej 170 cm. W przyszłym roku w Toruniu rozegrane zostaną halowe mistrzostwa Europy, tam też marzy mi się zrobienie dobrego wyniku – opowiada. A mógł wcale nie dojechać na mistrzostwa Europy. Kłopoty zaczęły się już w drodze z Płocka na lotnisko. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze