Reklama

Skarb w pysku

07/11/2017 08:43
Złe czasy nastały dla myśliwych. Coraz powszechniejszy staje się pogląd, że to okrutnicy, którzy bezlitośnie strzelają do wypełniającej nasze lasy i pola dzikiej zwierzyny. I trudno ich bronić, bo w drapieżnictwo wpisana jest przemoc, a oni lokują się wśród drapieżników. Natomiast ofiary, czyli sarny, dziki i jelenie, odruchowo wzbudzają litość i to im naturalnie współczujemy. W tej przykrej sytuacji najlepiej nie zgłębiać natury myślistwa i skupić się na zapomnianych dobrach, które były i są udziałem myśliwych, czyli na trofeach. Trofeum to zdobycz szczególna, pozyskana w walce ze zwierzęciem, stanowiąca jego oręż. Najczęściej są to: pazury, zęby bądź poroże. Pewnie większość z nas podejrzewa, że trofeum z jelenia to jego piękne poroże zwane przez myśliwych wieńcem. Za to mało kto domyśla się, że prawdziwy kolekcjonerski skarb tego zwierzęcia kryje się w jego pysku, bo tam należy szukać grandli, czyli szczątkowych kłów jelenia. Bardziej wartościowe stają się one z wiekiem, gdy ulegają ścieraniu, a na ich powierzchni pojawiają się żółte i brązowe przebarwienia. Wypreparowane służą do wyrobu biżuterii (często łączy się je z motywami liści dębu). Wyroby jubilerskie z ich udziałem szczególnie dużą popularnością cieszą się w Niemczech, gdzie też uzyskują najlepszą cenę.

Zrazy zawijane z jelenia


Skład:




400 g udźca z jelenia;
 15 dag wędzonej szynki lub boczku;
 8 dag ogórków konserwowych;
 4 łyżki pikantnego ketchupu;
 100 ml wołowego bulionu;
 100 ml śmietany kremówki;
 2 łyżki mąki;
 2 łyżki klarowanego masła;
 sól, pieprz.

Wykonanie:
Mięso starannie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Następnie kroimy w poprzek włókien w plastry. Tak przygotowane plastry rozbijamy tłuczkiem do mięsa i smarujemy ketchupem. Każdy posmarowany plaster mięsa przykrywamy plasterkiem szynki i układamy na nim kawałek konserwowego ogórka. Zwijamy mięso w rulon i spinamy szpilką do mięsa. Mięsne roladki oprószamy mąką, solą, pieprzem i obsmażamy na gorącym tłuszczu. Obsmażone roladki zalewamy bulionem i dusimy pod przykryciem na małym ogniu ok. 40 minut. Pod koniec duszenia dodajemy kremową śmietanę. Zrazy z jelenia możemy podać posypane suszonym majerankiem wraz z niepaloną kaszą gryczaną.

Pierwsi myśliwi darzyli trofea szczególną czcią, gdyż nie tylko świadczyły one o odwadze i sprycie myśliwego, który zdobywając je musiał pokonać zwierzę, ale też były nośnikiem najwartościowszych cech tego zwierzęcia, czyli siły, sprytu i wytrzymałości, które przechodziły automatycznie na myśliwego, ich zdobywcę. Nie bez znaczenia było też ich piękno, dlatego nie tylko służyły do przyozdabiania ciała i broni myśliwego, ale też jego domostwa. Wraz z rozwojem cywilizacji niewiele w tej materii się zmieniało. Nadal myśliwskie trofea świadczyły o odwadze i potędze myśliwego, stąd władcy tak chętnie dekorowali nimi swój strój i swoje pomieszczenia. Dzisiaj trofea stanowią pamiątkę po udanych łowach, którą najlepiej chwalić się wśród braci myśliwskiej, bo chyba tylko przez nią będą one w pełni docenione.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości