Okazuje się, że nie jest to wcale takie trudne. Sposób jest banalnie prosty, choć dla tych, którzy próbowali zrobić całe to przedsięwzięcie, skończyło się niezbyt miło. Jeden z mężczyzn siedzi w areszcie śledczym, a drugi regularnie musi się meldować na komendzie policji - takie są warunki środka zapobiegawczego nazywane dozorem policyjnym. Pomysłodawcy chcieli wyłudzić pieniądze z jednego z warszawskich towarzystw ubezpieczeniowych, ale żeby to zrobić, musieli najpierw okłamać policjantów z Sierpca, a ci tak łatwo nie uwierzyli w to, co jeden z panów opowiadał.Wszystko zaczęło się w nocy z 20 na 21 czerwca tego roku. Około 2.50 w nocy tajemniczy mężczyzna powiadomił sierpeckich stróżów prawa, że półtorej godziny wcześniej został w Jeżewie zatrzymany przez umundurowanego policjanta z "lizakiem". Kiedy jednak wysiadł z samochodu został obezwładniony i przywiązany taśmą do drzewa w lesie. Kiedy udało mu się oswobodzić powiadomił policję. Mężczyzna jechał samochodem ciężarowym z naczepą o łącznej wartości 46 tysięcy złotych. Jednak to, co przewoził, było warte o wiele więcej. Wartość maszyny do produkcji płyt chodnikowych została oszacowana na 1.650.000 złotych i na taką też wartość została ubezpieczona w jednej z firm ubezpieczeniowych w Warszawie – powiedział nadkomisarz Jerzy Wiśniewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu. Najbardziej jednak chyba cała sytuację przeżył dyrektor firmy ubezpieczeniowej z Warszawy. Wypłacenie takiej sumy wstrząsnęłoby by na pewno jej budżetem. Także sierpeccy policjanci chyba od razu nabrali podejrzeń, chociaż wersja o napadzie była bardzo prawdopodobna. Przecież takich zdarzeń jest dużo w naszym kraju i zajmują się nimi specjalistyczne grupy przestępcze, ścigane przez specjalnie do tego tylko celu powołane grupy policjantów. Kiedy przyjrzeliśmy się dokładniej całej sprawie, okazało się, że chodzi o próbę wyłudzenia odszkodowania. Maszyna do produkcji płyt chodnikowych rzeczywiście istniała. Znaleźliśmy ja w jednym ze skupów złomu w powiecie piaseczyńskim. Ustaliliśmy także dwóch podejrzanych, obaj są mieszkańcami okolic Warszawy. Jeden trafił do aresztu, drugi ma dozór policyjny – podsumowuje cała historię nadkomisarz Wiśniewski. To nie jedyny sukces sierpeckich policjantów w pierwszym półroczu tego roku. O ile sprawę z maszyną do produkcji płyt chodnikowych można potraktować trochę z przymrużeniem oka, o tyle kolejna sprawa zaprzątała uwagę policjantów z Sierpca i mieszkańców powiatu od 1997 roku. 30 maja dzięki informacjom od społeczeństwa zatrzymaliśmy mężczyznę, który przyznał się do dokonania kilku gwałtów oraz usiłowania gwałtów. W chwili zatrzymania prawdopodobnie przygotowywał się do dokonania kolejnego przestępstwa. Miał na głowę założoną zwinięta kominiarkę, w torbie znaleźliśmy pończochę, rękawice i nóż. Działania w tej sprawie prowadziliśmy od dawna. Zatrzymany był już w kręgu naszych podejrzeń, jednak dzięki pomocy mieszkańców udało się go zatrzymać wcześniej. Przyznał się do dokonania czynów, o które jest podejrzewany i obecnie jest już w areszcie – dodaje Jerzy Wiśniewski. Mężczyzna ma na sowim koncie gwałty kobiet oraz nieletnich dziewczynek. Zawsze był zamaskowany, straszył nożem, odciągał z drogi kilkadziesiąt metrów w głąb lasu, pobił jedną ze swoich ofiar, innej udało się uciec, zanim została zgwałcona. Wybierał różne pory dnia, szczególnie w terenach leśnych. Mieszkanki powiatu sierpeckiego czuły się zagrożone, a policja reagował na każdy, nawet najmniejszy, sygnał od społeczeństwa. W tym roku gwałciciel zaatakował trzy razy: w Kwaśnie, Mościskach i Dąbrówkach. Przed kolejnym napadem, zatrzymali go policjanci. To jednak tylko zgłoszone przypadki gwałtów. Nie wiadomo, czy wszystkie ofiary zdecydowały się zgłosić na policję. Pod koniec lipca rozbiliśmy grupę zajmującą się włamaniami do samochodów. Są to młodzi ludzie w wieku około siedemnastu lat. Zarzuca się im dokonanie pięciu włamań do samochodów i dwa usiłowania. W pierwszym przypadku spłoszył ich alarm, w drugim zostali zatrzymani przez policjantów. Włamania do pojazdów w Sierpcu nasiliły się szczególnie w lipcu, a od chwili zatrzymania trójki podejrzanych ustały – dodaje nadkomisarz Wiśniewski. To przykůady najwićkszych sukcesów sierpeckich policjantów pilnujŕcych powiatu o powierzchni 851 km˛, liczŕcego 57300 mieszkańców. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku odnotowaliśmy 599 przestępstw, z czego 533 zostało wykrytych. Wykrywalność na poziomie ponad 85 procent stawia nas w czołówce województwa. Na gorącym uczynku zatrzymaliśmy 162 osoby, z tej liczby 24 zatrzymanych to sprawcy przestępstw kryminalnych – powiedział Jerzy Wiśniewski. Skąd więc tak duża liczba zatrzymanych na gorącym uczynku. To proste. Pozostałych 138 zatrzymanych to nietrzeźwi kierujący. Nie brakowało też przestępstw o charakterze gospodarczym, chodzi przede wszystkim o sprzedaż towarów bez znaków akcyzy oraz wyłudzenia różnych towarów. Policjanci ustalili 431 podejrzanych o dokonanie różnych przestępstw. W 12 przypadkach sądy zastosowały tymczasowe aresztowanie, a w 21 dozór policyjny. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze