Reklama

Sędziwy zakątek, czyli przepisy kulinarne TP

18/08/2021 16:26

W sędziwym mieście Sandomierzu, na początku lat 60. XX wieku na wzgórzu św. Jakuba, pod podłogą średniowiecznego budynku odkopano 29 malutkich bierek szachowych (mają zaledwie 2 cm wysokości). Obecnie datuje się je na koniec XII i początek XIII wieku, co kwalifikuje je do najstarszych szachów w Europie.

Szachy pochodzą z Indii, gdzie służyły jako instruktaż wojskowy i gra edukacyjna dla elit społecznych. Do Sandomierza trafiły prawdopodobnie z terenów Włoch wraz z zakonem dominikanów. Szachiści dodatkowo zachwycają się tzw. gambitem (otwarciem) sandomierskim. Słowo gambit pochodzi z języka włoskiego, w którym zwrot dare il gambetto znaczy podłożyć nóżkę. Do znanych gambitów należą: budapesztański, łotewski, wołżański oraz (oczywiście!) sandomierski. Ten ostatni polega na utracie przez jednego z uczestników gry trzech figur (gońca, skoczka i wieży), bez odzyskania żadnej z nich. Jest to odwołanie do sceny z serialu „Ojciec Mateusz”, w którym tytułowy ksiądz oraz zaprzyjaźniony policjant rozgrywają taką niecodzienną partyjkę szachów.

Konfitura z jabłek
Skład:
1 kg kwaśnych jabłek, np. papierówek bądź antonówek;
800 g cukru.
Wykonanie:
Jabłka obieramy ze skórki, pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w cząstki i przekładamy do zimnej wody. Zanurzone w zimnej wodzie jabłka zagotowujemy, a następnie odcedzamy. Z 500 g cukru i szklanki wody gotujemy syrop. Po rozpuszczeniu się cukru, utrzymujemy syrop w stanie wrzenia przez 2 minuty. Gorącym syropem zalewamy odcedzone jabłka, zagotowujemy je i odstawiamy w garnku na dobę. Po upływie tego czasu odcedzamy syrop, dosypujemy do niego 150 g cukru, doprowadzamy do wrzenia i gorącym zalewamy owoce. Ponownie odstawiamy konfiturę na dobę. Następnie zlewamy syrop, dodajemy 150 g cukru, zagotowujemy i gorącym zalewamy jabłka. Po upływie kolejnej doby, podgrzewamy konfiturę i przekładamy gorącą do wyparzonych słoików. Gotową konfiturę przechowujemy w chłodnym i suchym pomieszczeniu.

Reklama


Sandomierz nie tylko z szachów słynie, ale również z sadów jabłkowych i od niedawna, winnic (położonych również na terenie miasta). To w Sandomierzu ma swój początek Sandomierski Szlak Jabłkowy, który liczy sobie 200 km i bogaty jest nie tylko w atrakcje sadownicze, ale liczne zabytki sakralne i świeckie, które warto zobaczyć na Ziemi Sandomierskiej. Pierwsze sady w okolicach Sandomierza założyli w XII wieku cystersi. To oni posadzili na tej ziemi pierwsze jabłonie, śliwy, morele i winorośle. Te ostatnie znikły z tych terenów z końcem XVI wieku, kiedy to w Polsce nastała tzw. „Mała Epoka Lodowcowa”, która trwała do połowy XIX wieku. Jednak ostatnimi czasy klimat zaczął się ocieplać i na Ziemi Sandomierskiej ponownie pojawiły się winnice. Nie tylko stanowią ciekawe uzupełnienie jabłkowego szlaku, ale też dostarczają lokalnych win do restauracji. To dzięki nim w kartach win sandomierskich lokali gastronomicznych znajdziemy zupełnie duży ich wybór.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości