Reklama

Sędziego zatrudnię

11/02/2004 18:35
Na ostatnim miejscu, w rankingu sporządzonym przez ministerstwo sprawiedliwości, znalazł się wydział cywilny płockiego Sądu Okręgowego. Z przeprowadzonych badań statystycznych wynika, że w Płocku od momentu złożenia pozwu, na wokandę w ciągu miesiąca trafia zaledwie 0,4% spraw. W zdecydowanej większości przypadków (51,6%) procesowe sprawy cywilne muszą czekać na rozpoczęcie od sześciu do dwunastu miesięcy. W porównaniu z innymi sądami jest to katastrofalnie niski wynik.

Co powoduje, że wydajność pracy płockich sędziów wydziału cywilnego jest tak mała, chociaż pracują w warunkach podobnych jak ich koledzy z sądów okręgowych w innych miastach? Głównym powodem tak dużych zaległości jest przede wszystkim zbyt mała obsada kadrowa. A jeśli chodzi o płocki wydział cywilny, to liczebność obsady kuleje już od bardzo dawna. - Wiem, że w wydziale cywilnym długi czas brakowało jednego sędziego. Teraz znów odeszła z wydziału sędzia, jedna z koleżanek przez długi czas chorowała. Takie przyczyny od razu powodują, że wzrasta ilość zaległych spraw. A o wiele trudniej jest wychodzić z zaległości niż pracować na bieżąco.


W przypadku płockiego wydziału, który nie jest zbyt duży może to być poważny problem - powiedziała Ludomira Rudzińska - rzecznik Sądu Okręgowego w Płocku i sędzia wydziału karnego Sądu Okręgowego,
Przy rozwodzie
bez pośpiechu
Zdaniem sędzi Rudzińskiej część zaległości wynika także z liczby oraz specyfiki spraw cywilnych. Przykładowo w przypadku pozwów składanych o rozwód, wskazany jest nawet brak pośpiechu.
Wielokrotnie zdarza się tak, iż po pierwszej sprawie (która jest zawsze ugodowa) strony dochodzą do porozumienia. Ale do wydziału cywilnego trafiają także sprawy spadkowe, związane z zapłatami, wypłatą odszkodowań, zadośćuczynień, związane z konfliktami pomiędzy stronami. Tu także kolejka do wokandy jest długa. Z czego to wynika? Sędzia Ludomira Rudzińska dodaje, że czasami chodzi o strony, które mogą składać wnioski dowodowe np. zgłaszać duże ilości świadków i celowo odwlekają sprawy. - Oczywiście to nie jest wytłumaczenie dla płockiego sądu i dla sytuacji, w której zdecydowana większość spraw nie jest załatwiana od razu, tak jak się to dzieje w innych sądach. Muszą być podjęte konkretne rozwiązania - powiedziała sędzia Rudzińska.
Jak się dowiedzieliśmy będą podjęte starania, aby nastąpiła poprawa. Pierwszym warunkiem jest przede wszystkim uzupełnienie kadrowe wydziału. Jednak póki co, nie wiadomo jakie konkretnie plany w tej kwestii ma kierownictwo sądu. - Wiem, że została wszczęta procedura zatrudnienia sędziego w tym wydziale. Ale to wszystko wymaga czasu ponieważ kandydatura wymaga przejścia przez zgromadzenie ogólne. Następnie musi ją zaakceptować Krajowa Rada Sądownictwa i dopiero potem prezydent może dać tej osobie nominację - powiedziała Ludomira Rudzińska.
Wyjaśnienia z bardzo dużym sceptycyzmem i niedowierzaniem przyjmują osoby, które zgłaszają się do biura podawczego w sądzie. Po usłyszeniu, że ich sprawa może być rozpatrywana dopiero po roku wielokrotnie zastanawiają się czy przypadkiem nie zrezygnować z takiej drogi dochodzenia swoich praw.
W jakimś stopniu sytuację może uratować delegowanie sędziego, ale oni nie biorą się przecież z próżni. Przesunięcie z Sądu Rejonowego, jednocześnie osłabia wydział cywilny w tamtym sądzie. Czyli zmniejszenie zaległości w Sądzie Okręgowym może skutkować wzrostem zaległości w Rejonowym. To zdaniem sędzi Rudzińskiej musiałoby być połączone ze zwiększeniem zatrudnienia w Sądzie Rejonowym. Jedynym wyjściem z sytuacji okazuje się być zwiększenie intensywności pracy. Być może uda się osiągnąć rezultat taki jak w przypadku wydziału karnego, który jeszcze kilka lat temu miał podobne problemy. W ostatnim czasie jego lokaty w rankingach są bardzo dobre i plasuje się w grupie najlepszych sądów (jeśli chodzi o czas rozpatrywania spraw, mieści się w pierwszej trójce). Należy dodać, że wydział odwoławczy jeszcze w minionym roku miał gorsze wyniki i na skutek bardzo intensywnych wysiłków całego wydziału ta praca znacznie się poprawiła.
Miejmy nadzieję, że tak się stanie również w przypadku wydziału cywilnego. Póki co jednak osoby zgłaszające się tu muszą odczekać co swoje i liczyć się, że ważna dla nich sprawa, nawet przez kilkanaście miesięcy będzie czekała na rozpatrzenie.
rad
Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości