Na Śląsku ukrywał się podejrzany o liczne oszustwa młody mieszkaniec Gostynina. Rafał, tak ma na imię poszukiwany przez gostynińską policję mężczyzna, ukrywał się długo i robił to całkiem sprawnie. Kilka razy ścigający go policjanci wchodzili do mieszkań, które podejrzany właśnie opuścił.Swoją przestępczą działalność Rafał rozpoczął w 2004 roku mając osiemnaście lat. Wybierał aukcje internetowe, na których oferowano telefony komórkowe, części komputerowe i podzespoły elektroniczne. Nie brał jednak udziału w aukcjach, tylko do ich uczestników rozsyłał maile, w których oferował sprzedaż poszukiwanych telefonów lub części elektronicznych po atrakcyjnych cenach. Klientów miał wielu, ludzie chętnie wpłacali pieniądze na podane przez oszusta konto. W zamian dostawali cegły, papier lub elektroniczny złom. Pierwszą „wpadkę” Rafał zaliczył szybko. Zapadł łagodny wyrok, który jak się okazało niczego oszusta nie nauczył. W 2005 roku policjanci ponownie doprowadzili do oskarżenia mężczyzny. Tym razem miał dokonać prawie 60 przestępstw. Oszukał osoby z całego kraju. Funkcjonariusze mieli nadzieję, że Rafał skończy z przestępczą działalnością. Bardzo się jednak pomylili. Chłopak zniknął i dopiero kilka dni temu został schwytany na Śląsku. – Kilka razy byliśmy blisko zatrzymania Rafała, jednak za każdym razem spóźnialiśmy się o pięć minut. Jednak kilka dni temu ustaliliśmy, że może przebywać w Katowicach i powiadomiliśmy tamtejszą policję – powiedział kom. Krzysztof Budner z zespołu do walki z przestępczością gospodarczą gostynińskiej policji. Tym razem zaskoczenie było pełne. Rafał akurat przygotowywał sobie kolację w jednym z katowickich akademików, kiedy odwiedzili go policjanci. Mężczyzna trafił do Zakładu Karnego, a policjanci zajęli się ustalaniem wszystkich pokrzywdzonych i wysokości strat. Rafałowi grozi do ośmiu lat więzienia. – O ile ustalenie tożsamości oszusta internetowego nie stanowi większego problemu, to należy pamiętać, że o wiele trudniej będzie odzyskać wyłudzone pieniądze. W wielu przypadkach oszuści wydają je na bieżąco. Dlatego na aukcjach internetowych najlepiej kupować u osób z największą ilością pozytywnych komentarzy lub też korzystać z innych możliwości gwarancji, których przecież na portalach nie brakuje. Jeśli sprzedawca nie mieszka daleko, a towar jest wartościowy, można go odebrać osobiście – tłumaczą gostynińscy policjanci. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze