Reklama

Schwytany na Śląsku

25/05/2006 16:21
Na Śląsku ukrywał się podejrzany o liczne oszustwa młody mieszkaniec Gostynina. Rafał, tak ma na imię poszukiwany przez gostynińską policję mężczyzna, ukrywał się długo i robił to całkiem sprawnie. Kilka razy ścigający go policjanci wchodzili do mieszkań, które podejrzany właśnie opuścił.Swoją przestępczą działalność Rafał rozpoczął w 2004 roku mając osiemnaście lat. Wybierał aukcje internetowe, na których oferowano telefony komórkowe, części komputerowe i podzespoły elektroniczne. Nie brał jednak udziału w aukcjach, tylko do ich uczestników rozsyłał maile, w których oferował sprzedaż poszukiwanych telefonów lub części elektronicznych po atrakcyjnych cenach. Klientów miał wielu, ludzie chętnie wpłacali pieniądze na podane przez oszusta konto. W zamian dostawali cegły, papier lub elektroniczny złom. Pierwszą „wpadkę” Rafał zaliczył szybko. Zapadł łagodny wyrok, który jak się okazało niczego oszusta nie nauczył.
W 2005 roku policjanci ponownie doprowadzili do oskarżenia mężczyzny. Tym razem miał dokonać prawie 60 przestępstw. Oszukał osoby z całego kraju. Funkcjonariusze mieli nadzieję, że Rafał skończy z przestępczą działalnością. Bardzo się jednak pomylili. Chłopak zniknął i dopiero kilka dni temu został schwytany na Śląsku.
– Kilka razy byliśmy blisko zatrzymania Rafała, jednak za każdym razem spóźnialiśmy się o pięć minut. Jednak kilka dni temu ustaliliśmy, że może przebywać w Katowicach i powiadomiliśmy tamtejszą policję – powiedział kom. Krzysztof Budner z zespołu do walki z przestępczością gospodarczą gostynińskiej policji.
Tym razem zaskoczenie było pełne. Rafał akurat przygotowywał sobie kolację w jednym z katowickich akademików, kiedy odwiedzili go policjanci.
Mężczyzna trafił do Zakładu Karnego, a policjanci zajęli się ustalaniem wszystkich pokrzywdzonych i wysokości strat. Rafałowi grozi do ośmiu lat więzienia.
– O ile ustalenie tożsamości oszusta internetowego nie stanowi większego problemu, to należy pamiętać, że o wiele trudniej będzie odzyskać wyłudzone pieniądze. W wielu przypadkach oszuści wydają je na bieżąco. Dlatego na aukcjach internetowych najlepiej kupować u osób z największą ilością pozytywnych komentarzy lub też korzystać z innych możliwości gwarancji, których przecież na portalach nie brakuje. Jeśli sprzedawca nie mieszka daleko, a towar jest wartościowy, można go odebrać osobiście – tłumaczą gostynińscy policjanci.
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości