Reklama

Rynek Sztuki dla dzieci i dorosłych

02/09/2015 08:16
To był wyjątkowo kulturalny weekend. Wystarczyło przyjść na starówkę. A czekały tu koncerty, kino i teatr. Rynek Sztuki zaserwował w tym roku bardzo bogate menu. Pomyślał również o dzieciach.
– Pomysł na przedstawienia dla dzieci prezentowane podczas festiwalu wypłynął od samych płocczan. Postanowiliśmy spełnić to życzenie – mówi Radosław Łabarzewski z Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki.
Pomysł okazał się trafiony. W niedzielę milusińscy obejrzeli dwa przedstawienia. Gromadka przed sceną żywo reagowała na przygody pewnego pieska prezentowane przez Teatr Bum Cyk Cyk. Stanęła tradycyjna scena, w której grały kukiełki. Za chwilę JoArt Show ożywił zapatrzoną gromadkę dzięki ulicznej klaunadzie. JoArt Show, czyli reprezentacja Płocka w czasie tegorocznego Rynku Sztuki dała też pokaz dla starszej publiczności. W piątek wystąpiła na Starówce z ogromną kukłą, a do tego z pokazem ogniowym. Lubimy tego typu efekty specjalne na Rynku Sztuki, na którym co roku królują teatry uliczne prześcigające się w swej pomysłowości, by na chwilę zatrzymać na ulicy przechodniów. I nie zawiedliśmy się w tym roku.
Tym razem teatry królowały w niedzielę. (Dotychczas pojawiały się każdego dnia festiwalu). Na trzech scenach teatralnych prezentowało się pięć grup teatralnych. Warszawska „Pijana sypialnia” pokazała „Łojdyrydy”. Kilkunastu aktorów śpiewało wesołe piosenki, wycinało hołubce i stworzyło satyrę na polską wieś. Z zapałem opowiedzieli historię mieszkańców dwóch sąsiadujących miejscowości: Kopydliny i Samborza, którzy spierali się m.in. o to, kto wybudował figurkę pod lasem. Teatr Srebrna Góra pokazał „Targowisko próżności” – inscenizowany happening uliczny na pograniczu teatru i nowego cyrku inspirowany dramatem Tadeusza Różewicza „Stara kobieta wysiaduje”. Przedstawienie pt. „Alicja” poznańskiego Teatru Fuzja zaprowadziło płocczan w świat „Po drugiej stronie lustra.” Po Starówce jeździł gang rowerowych królików, były wyjątkowe machiny – np. trzymetrowa księga. Do tego wyrosły na płytach starówki ogromne grzyby.
Pojawił się też jeszcze jeden płocki akcent podczas Rynku Sztuki. Mowa o projekcie „Lato w teatrze” realizowanym przez Stowarzyszenie Teatr Per Se, który dzięki zbliżonej tematyce i formie teatralnej mógł dołączyć do festiwalu. Uczestnicy letnich warsztatów prezentowali się w piątek w specjalnym studio telewizyjnym.
Muzyka na tegorocznym Rynku Sztuki adresowana była do melomanów o wysublimowanych gustach, co można stwierdzić zwłaszcza po sobotnim koncercie trio tworzonego przez Jorgosa Skoliasa oraz braci Marcina i Bartłomieja Olesiów. Skolias jest jednym z najbardziej oryginalnych wokalistów polskiej muzyki. Z kolei bracia – kontrabasista i perkusista – tworzą autorską muzykę, której głównym punktem odniesienia jest jazz. W Płocku zaserwowali fuzję muzyki żydowskiej, jazzu i metafizycznych wokaliz rodem z Azji. Inspiracją były dla nich sefardyjskie pieśni śpiewane przez greckich żydów w XIX i na początku XX wieku.
Na rozrywkę i luz postawił natomiast zespół Łąki Łan, gdzie muzycy występują w zabawnych strojach i bawią się na scenie słowem i muzyką.
Był i muzyczny płocki akcent. Krojc przygotował na Rynek Sztuki projekt muzyczno-wizualny. Do współpracy zaprosił Mateusza Jarmulskiego, który pracował między innymi przy filmach „Świteź” czy „Piotruś i Wilk”.
Na Rynku Sztuki wystąpił też Hurt. Opuścił jednak Stare Miasto i przeniósł się do Rock’69. To celowy zabieg. – Od dwóch lat Rynek Sztuki współpracuje z Rockowymi Ogródkami i swoje rockowe akcenty przenosi na scenę Rock’69 – dowiadujemy się w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki.
Film na Rynku Sztuki to oczywiście nieme kino z muzyką na żywo, graną np. przez łódzką grupę The Washing Machine, która od pięciu lat regularnie prezentuje klasyczne dzieła kina niemego w autorskiej oprawie muzycznej.
Była to już 9. edycja festiwalu Rynek Sztuki, która doczekała się swojego stałego grona bywalców. Jednak przez fakt, że z koncertami czy teatrami ulicznymi wychodzi w przestrzeń miejską, co roku dochodzą nowi przechodnie i sympatycy. Ponadto festiwal ożywia płocką starówkę. Podobne imprezy organizowane są w innych miastach, przede wszystkim w tak dużych ośrodkach jak Warszawa czy Poznań. Tym bardziej cieszy, że Płock kulturalnie nie pozostaje w tyle. BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości