Reklama

Różne plany naszych zespołów

24/01/2007 08:41
Drużyny z okręgu płockiego, występujące w Mazowieckiej Lidze Seniorów, na początku stycznia rozpoczęły okres przygotowawczy do rundy wiosennej. Pięć zespołów ma bardzo różne cele. Od awansu do IV ligi, przez pewne miejsce w środku tabeli, do utrzymania się.
Mazowsze Płock
O awans do IV ligi walczy Mazowsze Płock, które zajmuje II miejsce w tabeli, ze stratą 7 pkt. do lidera i przewagą 2 pkt. nad trzecią w tabeli Wkrą Żuromin. I miejsce zajmuje Tęcza Płońsk, która pewnie podąża do IV ligi.
A w Mazowszu wielkie zmiany. Nie jest już trenerem drużyny Paweł Dylewski, a jego miejsce zajął Mirosław Milewski, były piłkarz Wisły Płock (nie mylić z prezydentem miasta). – Z Pawłem rozstaliśmy się z kilku powodów – wyjaśnia Jerzy Jarzyna, prezes Mazowsza Płock.
– Jesteśmy mu wdzięczni, że wraz z drużyną zajął II miejsce w tabeli, ale ze względów organizacyjnych trudno było dalej współpracować z trenerem. Stąd decyzja o zmianie.
W okresie przygotowawczym zespół ma trenować sześć razy w tygodniu, na boisku Wisły Płock, w hali w Borowiczkach i stadionie miejskim. Swoje ligowe mecze Mazowsze będzie rozgrywać na bocznym boisku przy ul. Łukasiewicza, ale ostatni mecz odbędzie się na stadionie przy ul. Sportowej.
Mazowsze ma apetyt na awans, więc w przerwie między rozgrywkami poczyniono spore wzmocnienia. Odszedł z drużyny tylko Bartłomiej Dębicki, który pojechał z Wisłą na turniej do Pragi, ale jeśli trenerzy Nafciarzy nie będą nim zainteresowani, to wróci do Mazowsza. Odszedł też Arkadiusz Raczkowski, który szuka sobie klubu.
Lista tych, którzy wzmocnią zespół, jest znacznie dłuższa. Przede wszystkim do drużyny doszli: Mitar Pekovic i Nebojsa Żivkovic, którzy nie chcą wyjeżdżać z Płocka, zanim nie wypełnią kontraktu. Z Mazowszem trenuje także Artur Wyczałkowski, wychowanek Wisły, który w ostatnim czasie grał w różnych klubach, między innymi w Widzewie. Doszedł także Artur Serocki, a z III ligi, z wypożyczenia z Tura Turów, wrócili wychowankowie Wisły: Łukasz Figacz i Klaudiusz Ząbecki.
Ekipa teraz pracuje nad wytrzymałością i będzie się zgrywać. Tylu nowych zawodników musi znaleźć dla siebie miejsce w zespole. Czy trener Milewski zdoła poustawiać starszych, doświadczonych piłkarzy i tych młodych, wkrótce się przekonamy. Już dziś wiadomo, że będzie to piorunująca mieszanka, która ma doprowadzić do awansu.
Przed drużyną jest pięć sparingów: między innymi Mazowsze spotka się z Siemiatyczami, Mławą, Lipnem. Podobnie jak cała MLS, Mazowsze rozpoczyna rozgrywki 17 lub 18 marca, pierwszym przeciwnikiem drużyny z Borowiczek będzie Kryształ Glinojeck, który po rundzie jesiennej zajmował 12 miejsce w tabeli.
Kasztelan Sierpc
V miejsce w tabeli, ze stratą 3 pkt. do Mazowsza zajmuje w tabeli Kasztelan Sierpc. – To miejsce pozwala nam na ogrywanie młodych zawodników, wychowanków klubu w MLS – mówi Rajmund Koperek, trener Kasztelana. – Oczywiście nie zamierzamy odpuszczać i będziemy walczyć o awans, bo po to wychodzi się na boisko, by zdobywać punkty. Ale z tego co wiem, to nie jest to dla zespołu najważniejsze. Najważniejsze jest to, że w zespole jest bardzo dobra atmosfera, że piłkarze są zdrowi, nie mają kontuzji i są pełni zapału do pracy.
Z zespołu nikt nie ubył, drużyna będzie wiosną grać w podobnym składzie jak jesienią. Na pewno dojdą wychowankowie klubu, których zadaniem będzie walka o spokojny byt w tabeli. Drużyna planuje rozegranie 6 meczów sparingowych, a w pierwszym meczu ligowym, 18 marca będzie podejmować lidera tabeli – Tęczę Płońsk. To spotkanie powinno dać odpowiedź na pytanie, czy potrzebne są zmiany w ekipie.
Amator Maszewo
Znakomicie, bo na VIII pozycji, rozgrywki rundy jesiennej zakończył beniaminek z Maszewa, Amator, drużyna prowadzona przez Andrzeja Kicińskiego. Piłkarze rozpoczęli przygotowania na początku stycznia, trenują na sali gimnastycznej w szkole i biegają w pobliskich lasach. Wszystko na to wskazuje, że sparingi będą mogli rozegrać na własnym stadionie.
Trener umawia się na spotkania towarzyskie z każdym, kto tylko chce grać. – Mam ponad dwudziestu zawodników, wśród nich wielu bardzo młodych, przede wszystkim wychowanków klubu – mówi. – I nie chodzi nam w tych spotkaniach o wynik, ten jest sprawą drugorzędną, ważne jest by piłkarze pokazali, na co ich stać.
W gronie młodych zawodników, którzy mają największe szanse na miejsce w podstawowym składzie, są dwaj Mateusze: Gurczyński i Łojewski. Czy znajdą się w drużynie, czas pokaże. Bo trener Kiciński nie ma problemów kadrowych, w razie potrzeby zespół zawsze może zasilić piłkarz z drugiego zespołu.
Ostatnie pięć sparingów piłkarze zagrają tuż przed wznowieniem rozgrywek, w systemie środa, sobota. Wśród rywali ma być Kasztelan Sierpc, Bieżuń i inni przeciwnicy grający w różnych ligach. W pierwszym meczu w rundzie rewanżowej Amator zmierzy się z Wkrą w Żurominie, drużyną ze ścisłej czołówki MLS.
Orzeł Goleszyn
Także na początku stycznia rozpoczął okres przygotowań zespół Orła Goleszyn. – Trenujemy na hali SP 23 w Płocku i raz w tygodniu na stadionie – wyjaśnia trener drużyny Cezary Raczkowski. – Od 4 lutego będziemy rozgrywać sparingi. Planujemy, że zagramy 6 – 7 meczów, a będziemy grać w każdy weekend. Prawdopodobnie spotkamy się, między innymi, z Drobinem, Staroźrebami, juniorami Wisły i Bieżuniem.
Trener oczywiście planuje wzmocnienia drużyny, bo jej celem jest utrzymanie się w rozgrywkach. Po rundzie jesiennej zespół zajmuje XIII miejsce w tabeli, z taką samą liczbą punktów, jak XV drużyna w tabeli, Błękitni Gąbin. Łatwo nie będzie, więc wzmocnienia są konieczne.
Wrócił z Niemiec do zespołu Łukasz Hiszpański, przyszedł Piotr Szczepański ze Staroźreb oraz Wojciech Fortuna, wychowanek Wisły.
– Szukam jeszcze stopera, przydałby się dodatkowo młodzieżowiec – mówi trener. – Za kilka dni podamy trzy nowe nazwiska piłkarzy, którzy będą mocnym wzmocnieniem drużyny.
Zespół trenuje, by utrzymać się w MLS, a na stadionie w Goleszynie trwają prace. Klub chce dostać licencję i rozgrywać mecze na własnym boisku. Budowane jest ogrodzenie, a przede wszystkim płyta boiska. Wkrótce będzie nowa trawa i nowe bramki. – Przez całą rundę jesienną graliśmy mecze na wyjeździe – tłumaczy się trener Raczkowski.
– Chcielibyśmy zagrać dla kibiców w Goleszynie, na własnym obiekcie.
Trudno powiedzieć, jakie szanse na utrzymanie ma Orzeł. Wiele zależy od tego, ile drużyn opuści IV ligę. Jeśli tylko trzy, tak, jak to jest w regulaminie, to szanse Goleszyna na pozostanie w rozgrywkach znacznie wzrastają. Ale może być i taka sytuacja, że spadnie więcej zespołów i wtedy będzie znacznie trudniej.
Błękitni Gąbin
Pod koniec rundy jesiennej pisaliśmy w Tygodniku, że trener Marek Ledzion złożył rezygnację z funkcji szkoleniowca Błękitnych. Rezygnacja nie została przyjęta, a trener zostaje i przygotowuje drużynę do wyjątkowo trudnej rundy rewanżowej.
Zespół zajmuje XIV miejsce w tabeli, ale różnice są tu niewielkie i zmiany mogą nastąpić od razu po pierwszych kolejkach. Żeby jednak to było możliwe, potrzebne są wzmocnienia, trener mówi, o co najmniej jednym zawodniku do każdej formacji. Piłkarze zostali wybrani, teraz prowadzone są ostateczne rozmowy. Transfery powinny zostać podpisane do 31 stycznia, bo od lutego drużyna grać będzie sparingi.
Trener Ledzion z nadzieją patrzy w przyszłość. – Pierwszych osiem meczów powinno dać odpowiedź na pytanie, czy jest szansa na utrzymanie – tłumaczy. – I te spotkania powinny być w miarę łatwe. Pięć z nich w Gąbinie, dwa z płockimi rywalami i jeden w Sochaczewie, z Orkanem, który jest niżej od nas w tabeli. Po tych meczach sytuacja powinna być bardziej klarowna. Mam nadzieję, że okaże się to korzystnym układem.
Błękitni zagrają większość meczów na własnym stadionie. Właśnie kończone są inwestycje, które znacznie podniosą standard obiektu. W budżecie są zagwarantowane pieniądze na dokończenie budynku klubowego z szatniami.
Trener jest dobrej myśli, choć ma oczywiście sporo obaw. – Mam nadzieję, że jeśli wszystko uda się sprawnie przeprowadzić, to nie powinno być problemów z utrzymaniem się w rozgrywkach. 
Jol
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości