W pierwszy weekend października na parkiet wybiegły drużyny koszykówki kobiet. W poprzednim sezonie w gronie zespołów z grupy A była ekipa Mon-Pol Płock, która po rundzie zasadniczej zajęła trzecie miejsce i awansowała do fazy play-off. Czyżby to był koniec seniorskiej koszykówki kobiet w Płocku?
Wszystko wskazuje na to, że tak – to koniec. Panie nie zostały zgłoszone do rozgrywek sezonu 2024/25 i – jak można się spodziewać – nie zostaną też zgłoszone do kolejnych rozgrywek. Nieoficjalny powód to brak w Płocku zawodniczek z umiejętnościami na 1. ligę i konieczność ściągania przed kolejnym sezonem koszykarek, które mogłyby walczyć o punkty.
Przed sezonem Mon-Pol zgłosił wniosek do Urzędu Miasta o dotację i otrzymał 110 tys. zł. Co się stało z tymi pieniędzmi? Dlaczego wiedząc, że drużyna nie wystartuje w rozgrywkach, klub wystąpił o dotację? Przecież te pieniądze mogłyby zasilić budżety klubów, które planowały i wystartowały w nowym sezonie w walce o ligowe punkty.
O informację poprosiliśmy Urząd Miasta Płocka.
„Klub Sportowy Mon-Pol Płock działa. Ciągle też realizuje na rzecz Miasta Płocka zadania w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej. W konkursie ofert uzyskał dotację na wykonanie zadania pt. „Organizacja szkolenia sportowego oraz udział we współzawodnictwie sportowym, ze szczególnym uwzględnieniem rozgrywek ligowych, w zakresie koszykówki” w wysokości 110 tys. zł. W międzyczasie zrezygnował z prowadzenia w sezonie 2024/2025 grupy seniorek i startu w I Lidze Koszykówki Kobiet. W związku z czym dofinansowanie zostało zmniejszone do kwoty 50 tys. zł. Trwa teraz procedura zawierania stosownej umowy. Klub Sportowy Mon-Pol Płock rozliczył przyznane dotacje. Wszystkie projekty są rozliczane zgodnie z zapisami zawartymi w poszczególnych umowach” – czytamy w odpowiedzi dyrektor Wydziału Promocji i Sportu Edyty Mierzejewskiej.
Reklama
Nie da się ukryć, że drużyna Mon-Pol składała się głównie z zawodniczek przyjezdnych, które niegdyś reprezentowały inne kluby. Zbudowanie własnej struktury szkolenia jest nie tylko długotrwałe, ale i kosztowne. Być może za kilka lat klub – po zrealizowaniu zadania „Organizacja szkolenia sportowego oraz udział we współzawodnictwie sportowym, ze szczególnym uwzględnieniem rozgrywek ligowych, w zakresie koszykówki” – będzie miał swoje wychowanki i wystąpi w rozgrywkach, na razie jednak się na to nie zanosi.
Mamy seniorskie zespoły w piłce nożnej i ręcznej, powoli odradza się siatkówka, ale koszykówka upadła i trudno uwierzyć w to, że jeszcze się podniesie. Wielka szkoda, zwłaszcza dla kibiców tej dyscypliny sportu, którzy chętnie obserwowali panie w akcji. A przypomnijmy, że to nie była byle jaka drużyna, walcząca o utrzymanie, ale trzecia ekipa jednej z dwóch grup 1. ligi.
Fot. Archiwum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze