Sezon koszykarski zbliża się wielkimi krokami. Grające w I lidze koszykarki Mon-Pol Płock wznowiły już indywidualne treningi. Nad przebiegiem zajęć drużyny czuwa trener przygotowania motorycznego sportowców Paweł Kęsy. Dziewczyny solidnie trenują, a kibice tej dyscypliny nie mogą się już doczekać nowego sezonu.
Na razie koszykarki biorą udział w treningach indywidualnych, siłowych oraz biegowych. Wspólne treningi zawodniczki rozpoczną na obozie przygotowawczym w Zakopanem, który odbędzie się w dniach od 25 do 31 sierpnia.
Jak co roku Mon-Pol Płock organizuje we wrześniu turniej przedsezonowy, który będzie doskonałą okazją, by poznać nowe i przypomnieć sobie „stare” zawodniczki drużyny.
Płoccy kibice będą mogli w nowym sezonie ponownie zobaczyć na parkiecie rozgrywające: Justynę Pytlarczyk i Magdę Szkop, rzucające: Lucynę Kotonowicz i Dominikę Paczóskę, wracającą po kontuzji niską skrzydłową Magdalenę Goleniewską oraz silną skrzydłową Natalię Tyczkowską.
Nowe/stare twarze to dobrze znane z sezonu 2017/2018 grająca na pozycji silnej skrzydłowej Agnieszka Misiek oraz rzucająca Patrycja Kaczor. Nowymi zawodniczkami będzie rzucająca Daria Walczak. Daria poprzednio grała w zespole MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra, występowała w grupie B 1 Ligi Kobiet, gdzie średnio notowała 17.6 punktów oraz 3.2 asysty.
Nową twarzą w zespole będzie także środkowa Ewa Canert, poprzednio MUKS Chrobry Basket Głuchołazy. Ewa osiągała w 14,36 minuty 4.4 punkty oraz 3.6 zbiórki.
Ostatnią nową koszykarką Mon – Pol będzie Aleksandra Iwaniuk, wychowanka MPKK Sokół Sokołów Podlaski, która przez połowę sezonu występowała w miejscowej drużynie na parkietach 2 ligi. Następnie przeniosła się do Gdańska, aby wzmocnić drużynę Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej w rozgrywkach U – 22, która zajęła 6 miejsce.
– Na dziś wiemy, że w rozgrywkach Pierwszej Ligi Kobiet będzie występować 18 zespołów. System rozgrywek będzie podany w późniejszym terminie – zapowiada wiceprezes klubu Tomasz Marzec.
O celach drużyny na nowy sezon powiedziała nam kapitan i asystent trenera Justyna Pytlarczyk: – Chcemy żeby nasza gra opierała się na szybkim ataku, dużej liczbie podań i grze jeden na jeden. Nadal oczekujemy od nowych i starych zawodniczek mocnej obrony na całym boisku. Będziemy stopniowo budować system obrony i ataku, by zafunkcjonował w najważniejszych meczach sezonu. Mamy w swoim składzie dwie zawodniczki typowo rzucające z dystansu, więc będziemy groźne rzutowo bardziej niż w poprzednim sezonie. Otwarcie mogę powiedzieć, że ja celuję w medale. Mam więc nadzieję, że zarażę chęcią osiągnięcia jak najwięcej resztę zespołu.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze