9 stycznia – we wtorek – poszłam ze znajomymi do kina „Sfinks” w Płocku na film „Tańcząc w ciemnościach” . Film był dramatyczny, bardzo smutny. Niestety, możliwość jego oglądania zakłócili operatorzy kamer, którzy rozmawiali przez jedną trzecią czasu trwania filmu. Filmu nie mogłam obejrzeć w spokoju. Czy kino zwróci mi za bilety?*** To nie tak... Nazywam się Joanna Olejnik, jestem zastępcą dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 23 w Płocku. Jestem zbulwersowana tekstem, który ukazał się w ostatnim numerze „Tygodnika Płockiego”. Opinia, która ukazała się w rubryce „Sądy – Opinie” jest dla nas krzywdząca. Osoba, która wyraziła swoje zdanie w tej rubryce, to na pewno zdenerwowana matka, której dziecko nie mogło iść do gimnazjum na Podolszycach. Chyba tylko to ją usprawiedliwia. Jak można pisać, że dziecko za brak pracy w pierwszej klasie dostaje pałę i skierowanie na zajęcia wyrównawcze, skoro od dwóch lat w pierwszej klasie nie ma klasycznych ocen w postaci cyfr. Funkcjonują jedynie cztery literki, z których przykładowo „W” oznacza wspaniale. „Tygodnik Płocki” powinien sprawdzać pewne tematy, a nie opierać się tylko na telefonach od czytelników. *** Dobra reforma służby zdrowia Na łamach różnych czasopism, w tym „Tygodnika Płockiego” przetoczyła się ostatnio batalia dotycząca zasadności reformy służby zdrowia. Wydźwięk jest taki, że kiedyś, kiedy nie było kas chorych, było łatwiej i lepiej. A ja powiem tak: dzięki kasom chorych lekarze nareszcie zaczęli szanować pacjenta. Bo dostają za niego konkretne pieniądze. Zabiegają o chorych, tworzą prywatne przychodnie, roznoszą ulotki, dostać się do nich można prawie przez całą dobę. To ja mam tęsknić do tych czasów, całkiem niedawnych, kiedy na Kolegialnej przed przychodnią na piętnastostopniowym mrozie musiałem czekać od godziny 5.00 rano, żeby się dostać do specjalisty. Ja rozumiem, że są opory, szczególnie ze strony tych lekarzy, którzy są po prostu kiepscy. Ale reforma takich właśnie eliminuje. Sam znam pewnego dentystę, który prywatnie kłaniał się nisko i przyjmował wszystkich. Pacjentów, skierowanych przez kasę chorych, traktował już gorzej (dalsze terminy itp.). Wyraźnie nie docenił pieniędzy. Kasa nie podpisała z nim umowy na ten rok. Tak trzymać! *** Jaka Orkiestra? Mam pytanie. Czy pani Romana Ludwicka z Młodzieżowego Domu Kultury w Płocku ma monopol na organizowanie Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy w Płocku. Jestem zniesmaczona tym, co się działo w Płocku podczas akcji. W innych miastach niedzielne wieczory kończyły się mocnymi akcentami, to znaczy koncertami, na których można było zebrać dodatkowe, wcale niemałe pieniądze. Tymczasem w Płocku wielka lipa. Udałam się z całą rodziną na Stary Rynek i wróciłam bardzo rozczarowana. Nie tylko ja. Tłumy ludzi czekały na jakiś koncert. Jeśli się coś organizuje, to się organizuje porządnie. To nie jest anonimowa opinia. Nazywam się Dąbrowska. *** Karetka dla WAM-u Jestem pracownikiem płockiego Orlenu. Przeczytałem w jednej z gazet, że płocki zakład przekazał specjalistyczny samochód na rzecz Wielkiej Orkiestry. A to nieprawda. Ba, jest to wprost szczytem obłudy. Samochód wprawdzie przekazano, ale nie dla fundacji Jurka Owsiaka, a bezpośrednio do Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Trzeba mieć tupet, żeby się podpinać ze swoim darem dla konkretnego szpitala pod akcję ogólnopolską. Swoją drogą ciekawe, która akademia medyczna będzie robiła kolejne badania dotyczące wpływu płockiego zakładu na zdrowotność płocczan... *** Komunikacyjny bałagan Zgadzam się z jednym z czytelników, który w poprzednim wydaniu „TP” stwierdził, że w Płocku nadinterpretuje się przepisy dotyczące zmian w Kodeksie Ruchu Drogowego. Prosty przykład: trzy pasy ruchu koło hotelu CJK na ul. Jachowicza, przed skrzyżowaniem z Obrońców. Proponuję tym, którzy zdjęli powtarzacze z sygnalizacji świetlnych, żeby zatrzymali się na lewym pasie (dla jadących prosto i skręcających w lewo – do Nowego Rynku) w chwili, kiedy na pasie środkowym stoi jakaś ciężarówka. Dany kierowca nie ma pojęcia, jakie jest światło na skrzyżowaniu. Powtarzaczy nie ma, bo je zdjęto. Niestety, nie ma też świateł po lewej stronie jezdni, przed skrzyżowaniem. W sytuacji, kiedy nie widać świateł usytuowanych po prawej stronie przed skrzyżowaniem, (ciężarówka) kierowca jedzie na tak zwanego czuja. Czy to się nazywa poprawieniem bezpieczeństwa na drogach? *** Dlaczego nie Pizza Hut? Właśnie się dowiedziałem, że w Płocku powstaje kolejny fast-food (przepraszam za to niepolskie słownictwo, ale tego typu lokali nie da się inaczej określić) spod znaku McDonald’s. Nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie. Władze miasta Płocka powinny chyba trochę pomyśleć, zanim zgodziły się na tę inwestycję. Żeby nie było nieporozumień. Tego typu lokale też są potrzebne, sam czasami z niektórych korzystam, ale dlaczego McDonald’s?. W Płocku jest potrzebny przede wszystkim KFC, który serwuje smaczne kurczaki, ewentualnie Pizza Hut, bo w końcu mielibyśmy pierwsza pizzerię z prawdziwego zdarzenia. I w tym kierunku szukać należy inwestorów. Jestem mieszkańcem Podolszyc i chętnie bym w takim lokalu spędził trochę czasu. Do McDonald’sa, który ma być wybudowany właśnie na Podolszycach, na pewno nie pójdę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze