Reklama

Rośnie dług miasta

04/03/2004 14:34
W ubiegłym tygodniu płoccy radni zdecydowali o zaciągnięciu kredytu w wysokości 30 milionów złotych. Na koniec roku zadłużenie miasta wzrośnie do 150 milionów, co będzie stanowiło 40% budżetu. Bez zaciągnięcia kredytu nie da się jednak sfinansować prac związanych z budową nowego mostu. - Nie ma innego wyjścia. Zaciąganie kredytów jest niebezpieczne, ale nie możemy pozyskać pieniędzy z innych źródeł – powiedział prezydent Płocka Mirosław Milewski.
Przyczyn takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze zmiana w przepisach dotyczących zapłaty za usługi.
- Do tej pory mieliśmy sto dni roboczych na zapłacenie faktury, pod warunkiem, że była wystawiona na minimum 5 milionów złotych. Od początku roku uległy zmianie przepisy i teraz mamy jedynie trzydzieści dni. Dopuszczalne jest co prawda przekroczenie terminu, ale naliczane są odsetki. W przypadku faktury na 6 milionów są to trzy tysiące dziennie – powiedział pełnomocnik prezydenta do spraw budowy nowego mostu Andrzej Hancyk. Płacenie odsetek byłoby naruszeniem dyscypliny budżetowej – prezydent Milewski nie ma co do tego wątpliwości.
Decyzja o konieczności zaciągnięcia kredytu zaskoczyła płockich radnych i nie można się temu dziwić, gdyż pierwsze informacje, że taka konieczność wystąpi prezydent miasta miał już 29 stycznia tego roku.
- W budżecie miasta na ten rok zapewnione są 22 miliony złotych na budowę nowego mostu. Otrzymaliśmy informację z Ministerstwa Infrastruktury, że w budżecie państwa jest przewidziana subwencja na drogi i mosty. Żeby jednak z niej skorzystać trzeba mieć jednak połowę kwoty na zaplanowane prace. Ponieważ w tym roku zaplanowaliśmy roboty za około 100 milionów złotych, musimy zaciągnąć kredyt, tak żeby w budżecie miasta znalazła się kwota 50 milionów, wtedy drugie 50 mln otrzymamy z ministerstwa – dodał Mirosław Milewski. – Gdyby dofinansowanie zostało przyznane, środki na most byłyby zapewnione.
Okazuje się, że w gruzach legły nadzieje na pozyskanie środków z kontraktu wojewódzkiego, czyli faktycznie z budżetu państwa. - Wszystko dlatego, że rząd zmniejszył środki na kontrakty wojewódzkie i w województwie mazowieckim jest to 60 milionów złotych na kilkanaście inwestycji – dodał M. Milewski.
Jego zdaniem nie ma też szans na pozyskanie środków z funduszy Unii Europejskiej, gdyż są one przyznawane na inwestycje, które jeszcze nie zostały rozpoczęte.
Pośpiech w podjęciu decyzji o zaciągnięciu kredytu był wskazany, gdyż 27 lutego upływał termin składania wniosków do Ministerstwa Infrastruktury o przyznanie subwencji.
Radni opozycyjnego SLD zastanawiali się, dlaczego tak długo prezydent zwlekał z przedstawieniem projektu uchwały, skoro o sprawie wiedział już od końca stycznia. W rezultacie z projektem zapoznała się jedynie Komisja Skarbu, nic o nim nie wiedziała na przykład Komisja Inwestycji. - Niektóre decyzje należy podejmować bardzo szybko – stwierdził Mirosław Milewski.
Jednocześnie prezydent uspokoił, że dopuszczalne zadłużenie miasta może wynosić 60%, a w przypadku Płocka za trzy lata spadnie do 32%. Póki co blisko 7% budżetu będzie przeznaczone na obsługę długów. (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości